Grupy dyskusyjne   »   [Szrot warning] Nissan Almera w Gorzupi
Najnowszy film z Video.V10.pl więcej »
Land Rover Defender na planie filmu o Jamesie Bondzie

[Szrot warning] Nissan Almera w Gorzupi



1 Data: Styczen 13 2008 15:09:52
Temat: [Szrot warning] Nissan Almera w Gorzupi
Autor: Stefan Szczygielski 

http://otomoto.pl/nissan-almera-C4101582.html

Człowiek sobie krzyczy nie mniej jak 10500pln, umówilismy się w Kaliszu
w Nissanie na obejrzenie. Zgodził się bez większego ale, wysłał swojego
kuzyna, bo sam był w robocie (~40-50km drogi). Ja mam tam ze ~300km -
ostateczne pytania przez telefon przed wyjazdem: ma to to tamto,
wszystko działa, etc. Tak tak, wszystko idealnie, etc.

Stan faktyczny: z zewnątrz poobijane, trochę walnięte z tyłu-prawo
(pęknięta jedna lampa, zderzak słabo się trzyma), był robiony. W
bagażniku stoi woda, lampy z tyłu źle spasowane i pewnie wlewa się
tamtędy. Podłużnice OK, spód cały zardzewiały. Opony śmieć, gumy w
amortyzatorach śmieć, tarcze tył śmieć, hamulce w zasadzie całe do
zrobienia. W silniku coś pobrzękuje (łańcuch rozrządu? popychacz?). Może
wymiana oleju by coś uratowała? Ale olej wygląda w miarę. Komputer mówi
na dzień dzisiejszy wszystko ok, poduszki boczne były odłączane (pewnie
związane z walnięciem w tył?). Klima nie działa (za niskie ciśnienie/za
mało odczynnika), Webasto jest, wygląda strasznie dziura w osłonie
nadkola, w którym zamontowane, rurki się walają, rurka od wydechu
Webasta urypana, chyba całość też nie działa (panel się klika i
podświetla, ale na tym się chyba całość kończy). Tłumik końcowy śmieć.
Zderzak przód również nie raz pacnięty, osłona silnika spód w kawałkach.
Osłony zakoli w kawałkach. Wnętrze auta dobre.

Może faktycznie przejechało te ~90 tysi ale bez wymiany czegokolwiek.
Pewnie do zrobienia, ale dużo roboty. No i to nieszczęśliwe auto.

Zrobiłem kilka fotek:

http://www.asio.pl/galeria/2008-01-12_Almera-Gorzupia/

Na propozycję typu 7tysi człowiek rzuca tekstem, że "pan chyba żartuje".
No cóż...

Bez komentarza :)

Pozdrawiam wytrwałych czytelników,
S.



2 Data: Styczen 13 2008 16:03:03
Temat: Re: [Szrot warning] Nissan Almera w Gorzupi
Autor: Hautameki 

Stefan Szczygielski pisze:

http://otomoto.pl/nissan-almera-C4101582.html

Człowiek sobie krzyczy nie mniej jak 10500pln, umówilismy się w Kaliszu
[...]

A czego się spodziewałeś za tą kasę?
Już samo wystawienie usyfionego auta przez świadczy o lekceważącym podejściu sprzedającego do wystawianego przedmiotu.
Zadbane almerki z roku 1999 kosztują trochę więcej niż 10500 zł

--
      _,.-"``````````````````"'-.
  (}<`     Pozdrowienia   :
  [] ``'-.   Hautameki      :
  /\      `"-.,,,,,,,,,,,,,,,..-"

3 Data: Styczen 13 2008 18:18:35
Temat: Re: [Szrot warning] Nissan Almera w Gorzupi
Autor: Stefan Szczygielski 

Hautameki wrote:

Człowiek sobie krzyczy nie mniej jak 10500pln, umówilismy się w Kaliszu
A czego się spodziewałeś za tą kasę?
Już samo wystawienie usyfionego auta przez świadczy o lekceważącym
podejściu sprzedającego do wystawianego przedmiotu.
Zadbane almerki z roku 1999 kosztują trochę więcej niż 10500 zł

Wiesz... Zgodnie z regułą ,,okazji nie ma'' nie spodziewałem się cudów,
było jasne, że samochód będzie wymagał roboty. Wq. mnie tylko to, że
możesz np. zapytać: czy klimatyzacja działa, dostajesz odpowiedź, że
działa - przyjeżdżasz i nie tylko nie działa, ale może w ogóle jej nie
być :)

A takie Almerki w tzw. ,,stanie idealnym'' to i po 7-8 tysi można
znaleźć. Ta pewnie powinna coś koło tego kosztować ;P

S.

4 Data: Styczen 14 2008 18:12:55
Temat: Re: [Szrot warning] Nissan Almera w Gorzupi
Autor: JMaciek 

A czego się spodziewałeś za tą kasę?
Zadbane almerki z roku 1999 kosztują trochę więcej niż 10500 zł

Jezeli czlowiek opisuje auto jako np. "100% bezwypadkowe" to mozna sie
spodziewac samochodu bezwypadkowego. Szczegolnie kiedy mam jechac po niego
400 km i upewniam sie telefonicznie "czy mnie zona z domu nie wypedzi jak
kupie ten samochod - nie - pan przyjezdza - bedzie pan zadowolony". No i po
paru godzinach jazdy widze przed soba bravo po dachowaniu nieudolnie
szpachlowane ze i ja to widze i nie musze podpierac sie ekspertem... i czeka
mnie dlugi powrot do domu...
Nastepnego dnia kupuje auto na gieldze - sprowadzone - od handlarza (bo ze
100% od pierwszego wlasciciela mi nie wyszlo :). Almera 5d ale bez
elektrycznych szyb, klimatyzacji, z 98 - po negocjacjach z 13500 na 12800 (i
tez taniej niz bravo 1999 za 14000) ...
Jak dotad 3 m-ce po wymianie plynow nie mam powody do narzekan.
M.

5 Data: Styczen 14 2008 19:30:34
Temat: Re: [Szrot warning] Nissan Almera w Gorzupi
Autor: jack 

> A czego się spodziewałeś za tą kasę?
> Zadbane almerki z roku 1999 kosztują trochę więcej niż 10500 zł

Jezeli czlowiek opisuje auto jako np. "100% bezwypadkowe" to mozna sie
spodziewac samochodu bezwypadkowego. Szczegolnie kiedy mam jechac po niego
400 km i upewniam sie telefonicznie "czy mnie zona z domu nie wypedzi jak
kupie ten samochod - nie - pan przyjezdza - bedzie pan zadowolony". No i po
paru godzinach jazdy widze przed soba bravo po dachowaniu nieudolnie
szpachlowane ze i ja to widze i nie musze podpierac sie ekspertem... i czeka
mnie dlugi powrot do domu...
Nastepnego dnia kupuje auto na gieldze - sprowadzone - od handlarza (bo ze
100% od pierwszego wlasciciela mi nie wyszlo :). Almera 5d ale bez
elektrycznych szyb, klimatyzacji, z 98 - po negocjacjach z 13500 na 12800 (i
tez taniej niz bravo 1999 za 14000) ...
Jak dotad 3 m-ce po wymianie plynow nie mam powody do narzekan.
M.


Moze było by dobrze [choć raczej w to watpie] na wzór off-roudowców stwozyć coś
wzór samopomocy: Ludzie dobrej woli z róznych rejonów polski chetni pomóc w
pierwszych ogledzinach.
Ja tam moge -w okolicach Krakowa.
pozdro.jack

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

6 Data: Styczen 13 2008 16:35:42
Temat: Re: [Szrot warning] Nissan Almera w Gorzupi
Autor: Sanctum Officium 

"Stefan Szczygielski"  wrote in message



Podłużnice OK, spód cały zardzewiały.

Ty korozji nie widziałeś. Miałem kiedyś szrota, który w podłodze miał dziury
takie, że całą rękę można było w kilku miejscach włożyć. W ogóle wszędzie
dziury i ubytki wielkości kilku centymetrów. W końcu poległ. Trafiłem na
niedużą dziurę w jezdni i mu się zawieszenie pokruszyło :-)


MK

7 Data: Styczen 13 2008 18:53:14
Temat: Re: [Szrot warning] Nissan Almera w Gorzupi
Autor: Darek. 

Stefan Szczygielski pisze:

http://otomoto.pl/nissan-almera-C4101582.html

Pozdrawiam wytrwałych czytelników,
S.


Mysle ze jestes przezwrazliwiony.
Jak chcesz nowe auto to do salonu.
Rozumiem ze ma duzo wad, ale patrzac
po Twoich fotkach na stronie - mozna
duzo zrozumiec.

Darek.

8 Data: Styczen 13 2008 19:33:37
Temat: Re: [Szrot warning] Nissan Almera w Gorzupi
Autor: Artur 'futrzak' Maślą 

Darek. napisał(a):

Stefan Szczygielski pisze:
http://otomoto.pl/nissan-almera-C4101582.html

Pozdrawiam wytrwałych czytelników,
S.
Mysle ze jestes przezwrazliwiony.
Jak chcesz nowe auto to do salonu.

:)

Rozumiem ze ma duzo wad, ale patrzac
po Twoich fotkach na stronie - mozna
duzo zrozumiec.

Owszem. Za 7kPLN to nie szuka Golfa z 94.



--
Jutro to dziś, tyle, że jutro...

9 Data: Styczen 13 2008 19:26:05
Temat: Re: [Szrot warning] Nissan Almera w Gorzupi
Autor: Qwinto 

"Darek."  wrote in message


Mysle ze jestes przezwrazliwiony.
Jak chcesz nowe auto to do salonu.
Rozumiem ze ma duzo wad, ale patrzac
po Twoich fotkach na stronie - mozna
duzo zrozumiec.

Moja, 12 letnia juz, Primera miała zdecydowanie mniej rudej od spodu. A miska olejowa po 11 latach wygladała jak ta na zdjeciach. Po czym poszła do wymiany, bo przeciekała.

--
Pozdrawiam
Qwinto
Czerwony Nissan Primera Invitation
www.nissanklub.pl

10 Data: Styczen 13 2008 22:47:55
Temat: Re: [Szrot warning] Nissan Almera w Gorzupi
Autor: Stefan Szczygielski 

Darek. wrote:

Mysle ze jestes przezwrazliwiony.
Jak chcesz nowe auto to do salonu.

Już ~8 lat N15 nie produkują ;(

Rozumiem ze ma duzo wad, ale patrzac
po Twoich fotkach na stronie - mozna
duzo zrozumiec.

Tzn?

S.

11 Data: Styczen 13 2008 19:46:41
Temat: Re: [Szrot warning] Nissan Almera w Gorzupi
Autor: staszek 

http://www.asio.pl/galeria/2008-01-12_Almera-Gorzupia/

straaaaszny zlom. pewnie juz sie lamie.
obym nigdy nie musial trafic na takiego znawce-kupca

12 Data: Styczen 13 2008 22:22:39
Temat: Re: [Szrot warning] Nissan Almera w Gorzupi
Autor: Stefan Szczygielski 

staszek wrote:

http://www.asio.pl/galeria/2008-01-12_Almera-Gorzupia/
straaaaszny zlom. pewnie juz sie lamie.
obym nigdy nie musial trafic na takiego znawce-kupca

Chyba się nie zrozumieliśmy. Samochód jest jak najbardziej do zrobienia
i nie mówię, że złom i do niczego. Tylko jest baardzo duży dysonans
między zapewnieniami wszystko działa i wygląda, a stanem faktycznym.
Może przesadziłem z tym [Szrot warning]. Przy rozsądnym zjeździe z ceny
i rozważeniu, czy chce mi się go wysyłać do zrobienia + ryzykiem kosztu
zrobienia silnika jest do wzięcia. Jak do tego dołożymy dalej koszt
opon, uruchomienia klimy, ew. zdobycie osłon, wyklepanie tyłu jak
trzeba, lampy nawet robiąc to z dala od ASO dojdziemy do ceny dużo
fajniejszych i działających egzemplarzy.

No i dla głupiego porównania stanu spodu mojego Opelka Corsy z 95 roku
od nowości solonego polskimi drogami przy sporadycznym zakonserwowaniu
bodajże 2 razy w jego życia ta Almera wygląda jakby cały czas stała w
wodzie...

S.

13 Data: Styczen 13 2008 22:48:04
Temat: Re: [Szrot warning] Nissan Almera w Gorzupi
Autor: jack 

staszek wrote:
>> http://www.asio.pl/galeria/2008-01-12_Almera-Gorzupia/
> straaaaszny zlom. pewnie juz sie lamie.
> obym nigdy nie musial trafic na takiego znawce-kupca

Chyba się nie zrozumieliśmy. Samochód jest jak najbardziej do zrobienia
i nie mówię, że złom i do niczego. Tylko jest baardzo duży dysonans
między zapewnieniami wszystko działa i wygląda, a stanem faktycznym.
Może przesadziłem z tym [Szrot warning]. Przy rozsądnym zjeździe z ceny
i rozważeniu, czy chce mi się go wysyłać do zrobienia + ryzykiem kosztu
zrobienia silnika jest do wzięcia. Jak do tego dołożymy dalej koszt
opon, uruchomienia klimy, ew. zdobycie osłon, wyklepanie tyłu jak
trzeba, lampy nawet robiąc to z dala od ASO dojdziemy do ceny dużo
fajniejszych i działających egzemplarzy.

No i dla głupiego porównania stanu spodu mojego Opelka Corsy z 95 roku
od nowości solonego polskimi drogami przy sporadycznym zakonserwowaniu
bodajże 2 razy w jego życia ta Almera wygląda jakby cały czas stała w
wodzie...

S.
Tu przynajmniej wszystko widzisz.Ja ogladałem kiedyś Troperka w super stanie
cały czarny dosłownie cały karoseria klamki felgi rama[a nawet częsc szyb]po
ogledzinach wydało sie ze silnik nie ten[w papierach benzyna-jest dizel]szyba
plastikowa[tylnej sie ie otwiera]podgrzewacze bez kontrolek-panie policz do
dziesieciu i odpalaj.A najciekawsze ze ramy to wogóle nie miał-spaw na spawie.
Oczywiscie cena atrakcyjna 5500 i chetnie znizał [sam do 4000zł]
A le musze przyznać ze zadnej rdzy nie widziałem[wszystko było zamalowane]
hahah.A najlepsze jak poprosiłem[nie wiem po co????]o dokumenty-stało tam czarno
na białym ze to jest SAM!!!!!!!!!!znaczy sie ze sobie toto wystrugał.
pozdro.jack
ps.kiedy kierowca jest szczęsliwy i ile razy???
dwa-pierwszy jak kupuje auto
-drugi jak sprzedaje

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

14 Data: Styczen 14 2008 20:49:08
Temat: Re: [Szrot warning] Nissan Almera w Gorzupi
Autor: jasio kowalski 

Stefan Szczygielski  napisał(a):

staszek wrote:
>> http://www.asio.pl/galeria/2008-01-12_Almera-Gorzupia/
> straaaaszny zlom. pewnie juz sie lamie.
> obym nigdy nie musial trafic na takiego znawce-kupca

Chyba się nie zrozumieliśmy. Samochód jest jak najbardziej do zrobienia
i nie mówię, że złom i do niczego. Tylko jest baardzo duży dysonans
między zapewnieniami wszystko działa i wygląda, a stanem faktycznym.
Może przesadziłem z tym [Szrot warning]. Przy rozsądnym zjeździe z ceny
i rozważeniu, czy chce mi się go wysyłać do zrobienia + ryzykiem kosztu
zrobienia silnika jest do wzięcia. Jak do tego dołożymy dalej koszt
opon, uruchomienia klimy, ew. zdobycie osłon, wyklepanie tyłu jak
trzeba, lampy nawet robiąc to z dala od ASO dojdziemy do ceny dużo
fajniejszych i działających egzemplarzy.

No i dla głupiego porównania stanu spodu mojego Opelka Corsy z 95 roku
od nowości solonego polskimi drogami przy sporadycznym zakonserwowaniu
bodajże 2 razy w jego życia ta Almera wygląda jakby cały czas stała w
wodzie...

S.
Wydaje mi sie jednak, ze nie jest do zrobienia. Korozja spodu jest 10x gorsza
niz mojego byłego, starego pordzewialego poloneza. Ten egzemplarz nadaje sie
do dorżnięcia. Wlasciciel nie dbal o to auto. Nawiasem mowiac, zastanawiam sie
jak to mozliwe, by takie auto( w koncu jest to jakas uznana marka) tak
pordzewialo. Gdzie fabryczne zabezpieczenie?. Stare, pordzewiale polonezy, o
ktore nie dbali wlasciciele lepiej wygladaly po 10 latach.
PZDR

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

[Szrot warning] Nissan Almera w Gorzupi



Grupy dyskusyjne