Grupy dyskusyjne   »   Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Najnowszy film z Video.V10.pl więcej »
F1 2017 - zapowiedź klasyków McLarena

Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego



1 Data: Lipiec 16 2017 11:02:04
Temat: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

Robiłem remont tylnego zacisku hamulcowego z lewej strony
w swoim Pasku. Wymieniłem tylko uszczelki dookoła tłoczka.

No i teraz, tłoczek skubaniec, nie chce się za ch*ja pana wkręcić
tam spowrotem na gwintowany sztyft od hamulca ręcznego :-)

Używam narzędzia pożyczonego ze sklepu aby go obracać
przy stosowaniu jednocześnie nacisku ale się skubaniec kręci
ale nie chce wchodzić w cylinderek.

Czy tam jest jakaś tajna sztuczka aby to złożyć spowrotem?
Sam zacisk nie był zdjęty, jest wciąż wiszący na kablu od ręcznego
i przewodzie hamulcowym - tłoczek ze starymi uszczelkami
wypchałem z cylinderka po prostu naciskając nogą pedał
hamulca aż tłoczek sobie wyszedł. A teraz nie umiem go wsadzić :-)

Ktoś umie pomóc zanim odkręcę cały ten zacisk i założę nowy? :-)
Wolałbym tego uniknąć, bo byłaby to duża porażka, he he....



2 Data: Lipiec 16 2017 18:16:56
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Tomasz Pyra 

Dnia Sun, 16 Jul 2017 11:02:04 -0500, Pszemol napisał(a):

Robiłem remont tylnego zacisku hamulcowego z lewej strony
w swoim Pasku. Wymieniłem tylko uszczelki dookoła tłoczka.

No i teraz, tłoczek skubaniec, nie chce się za ch*ja pana wkręcić
tam spowrotem na gwintowany sztyft od hamulca ręcznego :-)

Używam narzędzia pożyczonego ze sklepu aby go obracać
przy stosowaniu jednocześnie nacisku ale się skubaniec kręci
ale nie chce wchodzić w cylinderek.

Ale to wiesz że w hamulcu z jednej strony samochodu kręcić trzeba w jedną,
a z drugiej strony w drugą stronę? :)

Czy tam jest jakaś tajna sztuczka aby to złożyć spowrotem?

Jak już będziesz pewien że kręcisz w dobrą stronę, to jeszcze możesz
spróować pomóc sobie dźwignią hamulca ręcznego.
W jakimś aucie też tak miałem że ciężko szło.

Ktoś umie pomóc zanim odkręcę cały ten zacisk i założę nowy? :-)
Wolałbym tego uniknąć, bo byłaby to duża porażka, he he....

Zawsze możesz go wyjąć, wyciągnąć nawet uszczelkę tłoczka i sobie na stole
przećwiczyć w warunkach kiedy będzie lepiej widać.

Zwróć też uwagę na elementy wewnątrz tłoczka i ich stan - tam czasami
potrafi być całkiem skomplikowany mechanizm - sprężynki, sprzęgiełko,
łożysko.
Jak tam coś nie gra to może być przyczyną raz że obcierania hamulca po
złożeniu, a dwa to właśnie problemów z jego złożeniem

3 Data: Lipiec 16 2017 18:37:36
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

Tomasz Pyra <hellfire@spam.spam.spam> wrote:

Dnia Sun, 16 Jul 2017 11:02:04 -0500, Pszemol napisał(a):

Robiłem remont tylnego zacisku hamulcowego z lewej strony
w swoim Pasku. Wymieniłem tylko uszczelki dookoła tłoczka.

No i teraz, tłoczek skubaniec, nie chce się za ch*ja pana wkręcić
tam spowrotem na gwintowany sztyft od hamulca ręcznego :-)

Używam narzędzia pożyczonego ze sklepu aby go obracać
przy stosowaniu jednocześnie nacisku ale się skubaniec kręci
ale nie chce wchodzić w cylinderek.

Ale to wiesz że w hamulcu z jednej strony samochodu kręcić trzeba w jedną,
a z drugiej strony w drugą stronę? :)

Nie wiedziałem! Poważnie mówisz???

Jeśli tak, to by to wiele tłumaczyło :-))))

Czy tam jest jakaś tajna sztuczka aby to złożyć spowrotem?

Jak już będziesz pewien że kręcisz w dobrą stronę, to jeszcze możesz
spróować pomóc sobie dźwignią hamulca ręcznego.
W jakimś aucie też tak miałem że ciężko szło.

Hamulec ręczny będzie wypychał tłoczek z cylinderka, a mi chodzi o
wypchnięcie go tam głÄ™boko :-)

Ktoś umie pomóc zanim odkręcę cały ten zacisk i założÄ™ nowy? :-)
Wolałbym tego uniknąć, bo byłaby to duża porażka, he he....

Zawsze możesz go wyjąć, wyciągnąć nawet uszczelkę tłoczka i sobie na stole
przećwiczyć w warunkach kiedy będzie lepiej widać.

Tak, bez uszczelki nie miałbym też oporu ciśnienia wypychania płynu przez
odkręcony odpowietrzacz :-)

Zwróć też uwagę na elementy wewnątrz tłoczka i ich stan - tam czasami
potrafi być całkiem skomplikowany mechanizm - sprężynki, sprzęgiełko,
łożysko.
Jak tam coś nie gra to może być przyczyną raz że obcierania hamulca po
złożeniu, a dwa to właśnie problemów z jego złożeniem

Po wyjęciu tłoczka tam sterczał tylko nagwintowany czpień.
Ale faktycznie nie zwróciłem uwagi czy to był prawy czy lewy gwint... Dałeś
mi zagwozdkę!

4 Data: Lipiec 17 2017 00:49:06
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Tomasz Pyra 

Dnia Sun, 16 Jul 2017 18:37:36 -0000 (UTC), Pszemol napisał(a):

Ale to wiesz że w hamulcu z jednej strony samochodu kręcić trzeba w jedną,
a z drugiej strony w drugą stronę? :)

Nie wiedziałem! Poważnie mówisz???

Jeśli tak, to by to wiele tłumaczyło :-))))

Nie jestem pewien czy wszędzie i zawsze, ale przy okazji jakiegoś auta
musiałem użyć tego elementu pchająco-kręcącego z lewym gwintem.

Wyszło mi, że to dlatego że ośka którą obraca linka ręcznego ciągie z obu
stron od dołu, czyli obrót tej ośki jest zawsze przeciwnie do ruchu kół
(podczas jazdy do przodu).
To i ślimak na tym popychaczu z jednej strony był inni niż z drugiej.

Czy tam jest jakaś tajna sztuczka aby to złożyć spowrotem?

Jak już będziesz pewien że kręcisz w dobrą stronę, to jeszcze możesz
spróować pomóc sobie dźwignią hamulca ręcznego.
W jakimś aucie też tak miałem że ciężko szło.

Hamulec ręczny będzie wypychał tłoczek z cylinderka, a mi chodzi o
wypchnięcie go tam głęboko :-)

No ja myślę tylko o delikatnych ruchach żeby się odblokowało to co mogłoby
się tam blokować.
Bo wiadomo że jak ręcznym zaczniesz pompować, to mechanizm zacznie "kasować
luz", czyli wypchnie ci tłoczek.

Zawsze możesz go wyjąć, wyciągnąć nawet uszczelkę tłoczka i sobie na stole
przećwiczyć w warunkach kiedy będzie lepiej widać.

Tak, bez uszczelki nie miałbym też oporu ciśnienia wypychania płynu przez
odkręcony odpowietrzacz :-)

No jak odpowietrzenie otwarte, to ciśnienie raczej niewielkie.
Ale spróbuj w drugą stronę kręcić :)


Zwróć też uwagę na elementy wewnątrz tłoczka i ich stan - tam czasami
potrafi być całkiem skomplikowany mechanizm - sprężynki, sprzęgiełko,
łożysko.
Jak tam coś nie gra to może być przyczyną raz że obcierania hamulca po
złożeniu, a dwa to właśnie problemów z jego złożeniem

Po wyjęciu tłoczka tam sterczał tylko nagwintowany czpień.

No trzpień z gwintem to masz od strony zacisku, a w tłoczku masz dla niego
gwint i całkiem możliwe że resztę mechanizmu skomplikowanego jak zegar z
kukułką.

W Vectrze tam jest łożysko kulkowe, jeszcze jeden tłoczek (w tłoczku),
kolejny komplet uszczelnień (dla tego tłoczka w tłoczku), stożkowe
sprzęgiełko, sprężyna dociskająca to sprzęgiełko i odma z małym filtrem.
A w samym głównym tłoczku, z boku jest w ogóle dziura dla tej odmy.

Z grubsza zasada działania była taka żeby ciśnienie panujące w tłoczku,
blokowało za pomocą tego sprzęgła możliwość obracania się elementu z
gwintem względem tłoczka.

No i jakoś to tam sprytnie realizuje regulację luzu.

Nie wiem jak w innych autach, bo w Hondzie było jakoś prościej - nie
pamiętam dokładnie jak, bo cały mechanizm ręcznego na lince już wyleciał :)

5 Data: Lipiec 17 2017 00:52:47
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Tomasz Pyra 

Dnia Mon, 17 Jul 2017 00:49:06 +0200, Tomasz Pyra napisał(a):

Nie jestem pewien czy wszędzie i zawsze, ale przy okazji jakiegoś auta
musiałem użyć tego elementu pchająco-kręcącego z lewym gwintem.

Tu też piszą że w Citroenie jeden w prawo, drugi w lewo, więc mi się nie
zdawało ;)
http://klubcytrynki.pl/forum/index.php?topic=93937.0

6 Data: Lipiec 17 2017 02:48:21
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

Tomasz Pyra <hellfire@spam.spam.spam> wrote:

Dnia Sun, 16 Jul 2017 18:37:36 -0000 (UTC), Pszemol napisał(a):

Ale to wiesz że w hamulcu z jednej strony samochodu kręcić trzeba w jedną,
a z drugiej strony w drugą stronę? :)

Nie wiedziałem! Poważnie mówisz???

Jeśli tak, to by to wiele tłumaczyło :-))))

Nie jestem pewien czy wszędzie i zawsze, ale przy okazji jakiegoś auta
musiałem użyć tego elementu pchająco-kręcącego z lewym gwintem.

W tym Pasku oba zaciski mają prawoskrętne gwinty.

Wyszło mi, że to dlatego że ośka którą obraca linka ręcznego ciągie z obu
stron od dołu, czyli obrót tej ośki jest zawsze przeciwnie do ruchu kół
(podczas jazdy do przodu).
To i ślimak na tym popychaczu z jednej strony był inni niż z drugiej.

W obu zaciskach linka idzie od góry na 100%.

Czy tam jest jakaś tajna sztuczka aby to złożyć spowrotem?

Jak już będziesz pewien że kręcisz w dobrą stronę, to jeszcze możesz
spróować pomóc sobie dźwignią hamulca ręcznego.
W jakimś aucie też tak miałem że ciężko szło.

Hamulec ręczny będzie wypychał tłoczek z cylinderka, a mi chodzi o
wypchnięcie go tam głÄ™boko :-)

No ja myślę tylko o delikatnych ruchach żeby się odblokowało to co mogłoby
się tam blokować.
Bo wiadomo że jak ręcznym zaczniesz pompować, to mechanizm zacznie "kasować
luz", czyli wypchnie ci tłoczek.

Ding, ding, ding - bingo! Pan wygrał główną nagrodę!

Zacisk trafił na stół, bo nie dałem rady tam na parkingu przy aucie tego
wkręcić (jak się okazało że gwint jednak prawy, i dobrze próbowałem).

Na stole jeszcze raz wyjąłem (tym razem nową) uszczelkę tłoka i próbuję
wkręcić tłok na gwint: wszedł łatwo, kilka obrotów schowało go mocno,
mogłem go wkręcić i wykręcić bez problemu.

Z uszczelką już dużo gorzej - nie wkręcał się - dosłownie 10 obrotów,
bardzo ciężkich na 1/2cm głÄ™bokości. Puchła ręka. Ewidentnie coś było nie
tak - ale dlaczego bez o-ringa wkręcał się łatwo?

Postanowiłem wyjąć i rozmontować tego ślimaka całego od tyłu - ale jak?
Użyłem dźwigienki od ręcznego, sprężynkę pokonałem ale tłoczek nie
wychodzi. Normalnie z 10 razy tą dźwigienką musiałem poruszać i tłoczek
zaczął dopiero wyłazić. Pomyślałem że teraz go spróbuję wkręcić i tym razem
wszedł! Może nie tak luźno jak prawy hamulec ale wkręcił się normalnie bez
większego wysiłku do samego końca.


Zwróć też uwagę na elementy wewnątrz tłoczka i ich stan - tam czasami
potrafi być całkiem skomplikowany mechanizm - sprężynki, sprzęgiełko,
łożysko.
Jak tam coś nie gra to może być przyczyną raz że obcierania hamulca po
złożeniu, a dwa to właśnie problemów z jego złożeniem

Po wyjęciu tłoczka tam sterczał tylko nagwintowany czpień.

No trzpień z gwintem to masz od strony zacisku, a w tłoczku masz dla niego
gwint i całkiem możliwe że resztę mechanizmu skomplikowanego jak zegar z
kukułką.

Nie otwierałem tego - zaglądnę do tych hamulców przed zimą, zobaczę czy się
klocki równo ścierać będą - jak nie, to będę interweniować.

W Vectrze tam jest łożysko kulkowe, jeszcze jeden tłoczek (w tłoczku),
kolejny komplet uszczelnień (dla tego tłoczka w tłoczku), stożkowe
sprzęgiełko, sprężyna dociskająca to sprzęgiełko i odma z małym filtrem.
A w samym głównym tłoczku, z boku jest w ogóle dziura dla tej odmy.

Z grubsza zasada działania była taka żeby ciśnienie panujące w tłoczku,
blokowało za pomocą tego sprzęgła możliwoć obracania się elementu z
gwintem względem tłoczka.

No i jakoś to tam sprytnie realizuje regulację luzu.

German, tfu, Engineering jego mać.

Nie wiem jak w innych autach, bo w Hondzie było jakoś prościej - nie
pamiętam dokładnie jak, bo cały mechanizm ręcznego na lince już wyleciał :)


No kurna! W Hondzie wszystko jest prościej :-)

Ale czytam obok że ci od Citroena maja jeszcze bardziej w głowach mętlik
niż Niemcy :-)

7 Data: Lipiec 17 2017 09:56:14
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: J.F. 

Użytkownik "Pszemol"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:okh8hl$36d$1@dont-email.me...

W Vectrze tam jest łożysko kulkowe, jeszcze jeden tłoczek (w tłoczku),
kolejny komplet uszczelnień (dla tego tłoczka w tłoczku), stożkowe
sprzęgiełko, sprężyna dociskająca to sprzęgiełko i odma z małym filtrem.
A w samym głównym tłoczku, z boku jest w ogóle dziura dla tej odmy.

Z grubsza zasada działania była taka żeby ciśnienie panujące w tłoczku,
blokowało za pomocą tego sprzęgła możliwoć obracania się elementu z
gwintem względem tłoczka.
No i jakoś to tam sprytnie realizuje regulację luzu.

German, tfu, Engineering jego mać.

Nie wiem jak w innych autach, bo w Hondzie było jakoś prościej - nie
pamiętam dokładnie jak, bo cały mechanizm ręcznego na lince już wyleciał :)

No kurna! W Hondzie wszystko jest prościej :-)

A jak jest w hondzie zrobione ?
Bo niestety zadania tego mechanizmu sa dosc skomplikowane, a przemysl samochodowy ... dobre rozwiazania sa kopiowane czesto.

Wiec ciekawe - honda wymyslila lepiej i opatentowala (na 17 lat), czy zrobila prosciej, ale gorzej.

Bo podejrzewam, ze niemieckim mechanikom nie stwarza to klopotu, oczywiscie w polaczeniu z niemiecka instrukcja :-)
Oczywiscie sa tez amerykanskie instrukcje dla amerykanskich mechanikow.

J.

8 Data: Lipiec 17 2017 11:38:42
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacis ku hamulcowego
Autor: Pszemol 

J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> wrote:

Użytkownik "Pszemol"  napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:okh8hl$36d$1@dont-email.me...
W Vectrze tam jest łożysko kulkowe, jeszcze jeden tłoczek (w
tłoczku),
kolejny komplet uszczelnień (dla tego tłoczka w tłoczku), stożkowe
sprzęgiełko, sprężyna dociskająca to sprzęgiełko i odma z małym
filtrem.
A w samym głównym tłoczku, z boku jest w ogóle dziura dla tej odmy.

Z grubsza zasada działania była taka żeby ciśnienie panujące w
tłoczku,
blokowało za pomocą tego sprzęgła możliwoć obracania się elementu
z
gwintem względem tłoczka.
No i jakoś to tam sprytnie realizuje regulację luzu.

German, tfu, Engineering jego mać.

Nie wiem jak w innych autach, bo w Hondzie było jakoś prościej -
nie
pamiętam dokładnie jak, bo cały mechanizm ręcznego na lince już
wyleciał :)

No kurna! W Hondzie wszystko jest prościej :-)

A jak jest w hondzie zrobione ?
Bo niestety zadania tego mechanizmu sa dosc skomplikowane, a przemysl
samochodowy ... dobre rozwiazania sa kopiowane czesto.

Nissan, Toyota, Honda - ci od siebie odpisywali w szkole na klasówkach i do
tej samej szkoły chodzili. Ci od VW to jacyś z innej planety kurna!

Wiec ciekawe - honda wymyslila lepiej i opatentowala (na 17 lat), czy
zrobila prosciej, ale gorzej.

Honda wymyśliła lepiej, Toyota też. Ale nie wiem jak wymyśliła bo nie
otwierałem jeszcze u nich zacisków! Toyotę 1995 sprzedałem w 2009 z 278 tys
mil na liczniku (kupiona w 1998 z licznikiem 40-kilka tys) a 2004 Honda
wciąż jeździ teraz z 229 tyś mil na liczniku (kupiona w 2007 też jakieś
40-pare tyś mil na liczniku). Acura 2007 (też w sumie Honda) ze 150 tyś
mil. Wszystkie te auta jeżdżÄ… bez remontu zacisków, oryginalne gumki,
oryginalne uszczelki, oryginalne tłoczki. W Hondzie musiałem tylko wymienić
uchwyt/jarzmo bo się prowadnica w tulei zablokowała od rdzy - przy którejś
wymianie klocków musiałem niechcący dziabnąć harmoszkę od prowadnicy i nie
zauważyłem. Ale do cylinderków/tłoczków to jak te Japońce serwisuję od
ponad 20 lat to musiałem się dostać do wnętrza zacisku teraz pierwszy raz
dopiero przy Passacie, i to on ma dopiero niecałe 150 tyś na liczniku -
najmniejszy przebieg w moim taborze a najwięcej problemów z nim właśnie :-)

Bo podejrzewam, ze niemieckim mechanikom nie stwarza to klopotu,
oczywiscie w polaczeniu z niemiecka instrukcja :-)
Oczywiscie sa tez amerykanskie instrukcje dla amerykanskich
mechanikow.

Tak, i do Hondy i do Acury kupiłem sobie fajne serwisówki producenta, gdzie
są diagramy, opisane momenty dokręcania śrub, typy użytych smarowideł, itp
itd.

Teraz widzę ktoś wrzucił te książki za friko online:
http://www.hondahookup.com/manuals/

Muszę do VW takiej poszukać. Ktoś się orientuje czy istnieje taka książka
do Passata?

9 Data: Lipiec 17 2017 16:21:15
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacis ku hamulcowego
Autor: J.F. 

Użytkownik "Pszemol"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:oki7k1$kqr$1@dont-email.me...
J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> wrote:

No kurna! W Hondzie wszystko jest prościej :-)
A jak jest w hondzie zrobione ?
Bo niestety zadania tego mechanizmu sa dosc skomplikowane, a przemysl
samochodowy ... dobre rozwiazania sa kopiowane czesto.

Nissan, Toyota, Honda - ci od siebie odpisywali w szkole na klasówkach i do
tej samej szkoły chodzili. Ci od VW to jacyś z innej planety kurna!

Ale jak zrobione ?

A co do szkol ... Nissan-Renault, Toyota-Peugot-Citroen - coraz mniej tych szkol.
A hamulce pewnie robi trzecia firma :-)

Wiec ciekawe - honda wymyslila lepiej i opatentowala (na 17 lat), czy
zrobila prosciej, ale gorzej.

Honda wymyśliła lepiej, Toyota też. Ale nie wiem jak wymyśliła bo nie
otwierałem jeszcze u nich zacisków! Toyotę 1995 sprzedałem w 2009 z 278 tys
mil na liczniku (kupiona w 1998 z licznikiem 40-kilka tys) a 2004 Honda
wciąż jeździ teraz z 229 tyś mil na liczniku (kupiona w 2007 też jakieś
40-pare tyś mil na liczniku). Acura 2007 (też w sumie Honda) ze 150 tyś
mil. Wszystkie te auta jeżdżÄ… bez remontu zacisków, oryginalne gumki,
oryginalne uszczelki, oryginalne tłoczki.

Ale wiek podobny co ten pasek. :-)

W Hondzie musiałem tylko wymienić
uchwyt/jarzmo bo się prowadnica w tulei zablokowała od rdzy - przy którejś
wymianie klocków musiałem niechcący dziabnąć harmoszkę od prowadnicy i nie
zauważyłem. Ale do cylinderków/tłoczków to jak te Japońce serwisuję od
ponad 20 lat to musiałem się dostać do wnętrza zacisku teraz pierwszy raz
dopiero przy Passacie, i to on ma dopiero niecałe 150 tyś na liczniku -
najmniejszy przebieg w moim taborze a najwięcej problemów z nim właśnie :-)

Bo rdza lapie od stania :-)

Bo podejrzewam, ze niemieckim mechanikom nie stwarza to klopotu,
oczywiscie w polaczeniu z niemiecka instrukcja :-)
Oczywiscie sa tez amerykanskie instrukcje dla amerykanskich
mechanikow.
Tak, i do Hondy i do Acury kupiłem sobie fajne serwisówki producenta, gdzie
są diagramy, opisane momenty dokręcania śrub, typy użytych smarowideł, itp
itd.

do VW na pewno tez sa :-)


J.

10 Data: Lipiec 17 2017 15:27:53
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacis ku hamulcowego
Autor: Pszemol 

J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> wrote:

Użytkownik "Pszemol"  napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:oki7k1$kqr$1@dont-email.me...
J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> wrote:
No kurna! W Hondzie wszystko jest prościej :-)
A jak jest w hondzie zrobione ?
Bo niestety zadania tego mechanizmu sa dosc skomplikowane, a
przemysl
samochodowy ... dobre rozwiazania sa kopiowane czesto.

Nissan, Toyota, Honda - ci od siebie odpisywali w szkole na
klasówkach i do
tej samej szkoły chodzili. Ci od VW to jacyś z innej planety kurna!

Ale jak zrobione ?

A co do szkol ... Nissan-Renault, Toyota-Peugot-Citroen - coraz mniej
tych szkol.
A hamulce pewnie robi trzecia firma :-)

Na zaciskach przednich były kółeczka Audi i literki VW. Na tylnych
zaciskach zauważyłem że nie było oznaczeń VW/Audi tylko nazwa LUCAS lub
LUCOS.

Wiec ciekawe - honda wymyslila lepiej i opatentowala (na 17 lat),
czy
zrobila prosciej, ale gorzej.

Honda wymyśliła lepiej, Toyota też. Ale nie wiem jak wymyśliła bo nie
otwierałem jeszcze u nich zacisków! Toyotę 1995 sprzedałem w 2009 z
278 tys
mil na liczniku (kupiona w 1998 z licznikiem 40-kilka tys) a 2004
Honda
wciąż jeździ teraz z 229 tyś mil na liczniku (kupiona w 2007 też
jakieś
40-pare tyś mil na liczniku). Acura 2007 (też w sumie Honda) ze 150
tyś
mil. Wszystkie te auta jeżdżÄ… bez remontu zacisków, oryginalne gumki,
oryginalne uszczelki, oryginalne tłoczki.

Ale wiek podobny co ten pasek. :-)

I ten sam "rocznik" co Honda z przebiegiem 50% większym.

W Hondzie musiałem tylko wymienić
uchwyt/jarzmo bo się prowadnica w tulei zablokowała od rdzy - przy
którejś
wymianie klocków musiałem niechcący dziabnąć harmoszkę od prowadnicy
i nie
zauważyłem. Ale do cylinderków/tłoczków to jak te Japońce serwisuję
od
ponad 20 lat to musiałem się dostać do wnętrza zacisku teraz pierwszy
raz
dopiero przy Passacie, i to on ma dopiero niecałe 150 tyś na
liczniku -
najmniejszy przebieg w moim taborze a najwięcej problemów z nim
właśnie :-)

Bo rdza lapie od stania :-)

Może masz rację.

A tak a'propos rdzy, to pył żeliwny z drapanej tarczy hamulcowej pokrył
rdzawym pyłem wszystkie szczeliny i zakamarki między plastikowymi listwami,
ozdobami chromowanymi listwami w szczelinach lamp - jest szansa to jakoś
wymyć? Mogę użyć jakąś piankę do mycia wanny z rdzy i potem Karcherem
spłukać? Auto teraz wygląda jakby na złomie rdzewiało ostatnie 30 lat
pokryte rdzą od opon do dachu....

Bo podejrzewam, ze niemieckim mechanikom nie stwarza to klopotu,
oczywiscie w polaczeniu z niemiecka instrukcja :-)
Oczywiscie sa tez amerykanskie instrukcje dla amerykanskich
mechanikow.
Tak, i do Hondy i do Acury kupiłem sobie fajne serwisówki producenta,
gdzie
są diagramy, opisane momenty dokręcania śrub, typy użytych
smarowideł, itp
itd.

do VW na pewno tez sa :-)

Muszę zdobyć taką.

11 Data: Lipiec 16 2017 19:06:38
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Myjk 

Sun, 16 Jul 2017 11:02:04 -0500, Pszemol

Ktoś umie pomóc zanim odkręcę cały ten zacisk i założÄ™ nowy? :-)
Wolałbym tego uniknąć, bo byłaby to duża porażka, he he....

https://www.youtube.com/user/PaintballOO7/search?query=break

:P

--
Pozdor
Myjk

12 Data: Lipiec 16 2017 14:31:16
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

"Myjk" <myjkel@nospam.op.pl> wrote in message news:km2igvaezwi2.dlgmyjk.org...

Sun, 16 Jul 2017 11:02:04 -0500, Pszemol

Ktoś umie pomóc zanim odkręcę cały ten zacisk i założÄ™ nowy? :-)
Wolałbym tego uniknąć, bo byłaby to duża porażka, he he....

https://www.youtube.com/user/PaintballOO7/search?query=break

:P

Dzięki, ale jak już chcesz pomagać, to dowiedz się,
że 'break' to przerwa a hamulec to 'brake' :-))

:-P

13 Data: Lipiec 17 2017 08:49:39
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Myjk 

Sun, 16 Jul 2017 14:31:16 -0500, Pszemol

Dzięki, ale jak już chcesz pomagać, to dowiedz się,
że 'break' to przerwa a hamulec to 'brake' :-))

:-P

Zwykłe przeklawiaturzenie z pośpiechu.
Co nie zmienia faktu, że wyniki prawie dobrze pokaał. :P

--
Pozdor
Myjk

14 Data: Lipiec 17 2017 11:20:13
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

Myjk <myjkel@nospam.op.pl> wrote:

Sun, 16 Jul 2017 14:31:16 -0500, Pszemol

Dzięki, ale jak już chcesz pomagać, to dowiedz się,
że 'break' to przerwa a hamulec to 'brake' :-))

:-P

Zwykłe przeklawiaturzenie z pośpiechu.
Co nie zmienia faktu, że wyniki prawie dobrze pokaał. :P


U mnie był tam na liście w googlu pinball :-)

15 Data: Lipiec 16 2017 20:08:05
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Marcin "Kenickie" Mydlak 

W dniu 2017-07-16 o 18:02, Pszemol pisze:

Robiłem remont tylnego zacisku hamulcowego z lewej strony
w swoim Pasku. Wymieniłem tylko uszczelki dookoła tłoczka.

No i teraz, tłoczek skubaniec, nie chce się za ch*ja pana wkręcić
tam spowrotem na gwintowany sztyft od hamulca ręcznego :-)

Używam narzędzia pożyczonego ze sklepu aby go obracać
przy stosowaniu jednocześnie nacisku ale się skubaniec kręci
ale nie chce wchodzić w cylinderek.

Czy tam jest jakaś tajna sztuczka aby to złożyć spowrotem?
Sam zacisk nie był zdjęty, jest wciąż wiszący na kablu od ręcznego
i przewodzie hamulcowym - tłoczek ze starymi uszczelkami
wypchałem z cylinderka po prostu naciskając nogą pedał
hamulca aż tłoczek sobie wyszedł. A teraz nie umiem go wsadzić :-)

Ktoś umie pomóc zanim odkręcę cały ten zacisk i założę nowy? :-)
Wolałbym tego uniknąć, bo byłaby to duża porażka, he he....


Robiłem ostatnio to samo. I jakoś wkręcenie tłoczka poszło bez problemu. Za to trafiłem na inny, standardowy u mnie problem pt. brak konkretnego narzędzia. W skutek czego będę musiał jeszcze raz wyrzucić zacisk na stół.

http://www.youtube.com/watch?v=gwMyQsoQC-s - to sobie obejrzyj, imo bardzo sensowny manual.

--
Marcin "Kenickie" Mydlak
Wrocław, GG:291246, Skype:kenickie_pl
P307 2.0HDi/90
"Z wiekiem spada zapotrzebowanie na zysk, a rośnie popyt na święty spokój."

16 Data: Lipiec 16 2017 19:57:54
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: PiteR 

na  ** p.m.s **  Marcin "Kenickie" Mydlak pisze tak:

Robiłem ostatnio to samo. I jakoś wkręcenie tłoczka poszło bez
problemu.

Faktycznie niezardzewiały tłoczek da się wkręcić naciskiem ręki
bez kręcenia tą większą śrubą. Tłoczek i wnętrze trzeba nasarować dobrze
smarem. Harmonijka nie może przy wkładaniu wyleźć z rowka w zacisku.


http://www.alfabb.com/bb/forums/attachments/164-168-1991-1995/51205d1164865633-164-euro-threadlockers-fluids-grease-info-picture-4.jpg
http://bmwe32.masscom.net/sean750/caliper/UseBrakeGreaseOring.jpg
http://cdn4.pelicanparts.com/BMW/techarticles/BMW-Z3/01-BRAKES-Brake_Pads_Replacement/images_small/pic10.jpg
http://i1.adis.ws/i/washford/121858a?w=637&h=403

--
Piter

http://piterpro.private.pl/xnews/

17 Data: Lipiec 16 2017 15:19:17
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

"PiteR" <email@fauszywy.pl> wrote in message
news:XnsA7B4CB18571E1dayriderlocalhost.net...

na  ** p.m.s **  Marcin "Kenickie" Mydlak pisze tak:

Robiłem ostatnio to samo. I jakoś wkręcenie tłoczka
poszło bez problemu.

Faktycznie niezardzewiały tłoczek da się wkręcić naciskiem ręki
bez kręcenia tą większą śrubą.

Rano robiłem prawą stronę, bo tam nie uszkodziłem osłony,
i bez remontu tłoczka wszystko wkręciło się ładnie do środka
obracając tylko z lekkim naciskiem do środka.
Potem zająłem się lewą stroną i tłoczek nie chciał się schować.
W ogóle.

Tłoczek i wnętrze trzeba nasarować dobrze smarem.

Hm... nie bardzo rozumiem dlaczego takie zalecenie?
Tłoczek i wnętrze zalane są płynem hamulcowym, po co smar?
Jeśli chodzi Ci o ułatwienie instalacji to wystarczy zwilżyć
płynem chyba aby uzyskać poślizg...

Harmonijka nie może przy wkładaniu wyleźć z rowka w zacisku.

To jest oczywiste.

http://www.alfabb.com/bb/forums/attachments/164-168-1991-1995/51205d1164865633-164-euro-threadlockers-fluids-grease-info-picture-4.jpg

Śliczna pasta!
Czy Niemcy nie nauczyli się pipsać na tubach
w kilku językach oprócz szkopskiego? :-)

Oni chyba nie sa w Europie!

http://bmwe32.masscom.net/sean750/caliper/UseBrakeGreaseOring.jpg

Tak... w tej literaturze w której czytałem o remoncie zacisku
pisano że ta pasta jest zbędna, wystarczy zwilżyć płynem DOT-3/4.
Ciekawe jaka tu jest teoria za tą pastą, wiesz?

http://cdn4.pelicanparts.com/BMW/techarticles/BMW-Z3/01-BRAKES-Brake_Pads_Replacement/images_small/pic10.jpg
http://i1.adis.ws/i/washford/121858a?w=637&h=403

Tak, mam takie narzędzie właśnie pożyczone ze sklepu z częściami.
Problem jest niestety taki, że po obu stronach klocki zjechane do
zera, i tłoczki wysunięte tak bardzo że nie dało się tego narzędzia
nałożyć między palce zacisku a tłoczek - trzeba było tylko tą środkową
częścią narzędzia (ze zdjętą tacką) kręcić i próbować przeć ręką.
Z prawej weszło a w moim lewym zacisku jest coś skopane.
Może dziś wieczorem otworzę go jeszcze raz - teraz szkoda mi całej
niedzieli marnować na hamulce :-)

18 Data: Lipiec 16 2017 23:40:20
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: PiteR 

na  ** p.m.s **  Pszemol pisze tak:


Potem zająłem się lewą stroną i tłoczek nie chciał się schować.
W ogóle.

Musi sie schować lekko chyba, że zardzewiał. Nawet jak sprzegło w
srodku jest zepsute to powinien się wkręcić. Oczywiście odpowetrznik
otwarty.

Tłoczek i wnętrze trzeba nasarować dobrze smarem.

Hm... nie bardzo rozumiem dlaczego takie zalecenie?
Tłoczek i wnętrze zalane są płynem hamulcowym, po co smar?
Jeśli chodzi Ci o ułatwienie instalacji to wystarczy zwilżyć
płynem chyba aby uzyskać poślizg..

A co ci szkodzi dać? To pobłogosławiony antykorozyjny smar ATE.
Płyn daje raczej "cierpkość" uszczelek.



http://www.alfabb.com/bb/forums/attachments/164-168-1991-1995/5120
5d1164865633-164-euro-threadlockers-fluids-grease-info-picture-4.j
pg

Śliczna pasta!
Czy Niemcy nie nauczyli się pipsać na tubach
w kilku językach oprócz szkopskiego? :-)

Niemcy nawet w Anglii mówią po niemiecku ;)



Tak... w tej literaturze w której czytałem o remoncie zacisku
pisano że ta pasta jest zbędna, wystarczy zwilżyć płynem DOT-3/4.
Ciekawe jaka tu jest teoria za tą pastą, wiesz?

Tłoczek jest w płynie i co? koroduje no nie? bo nic nie ma pomiędzy
oringem a harmonijką a ty dalej upierasz się bez smaru :)
Lubisz utrudniać sobie życie.


http://i1.adis.ws/i/washford/121858a?w=637&h=403

Tak, mam takie narzędzie właśnie pożyczone ze sklepu z częściami.
Problem jest niestety taki, że po obu stronach klocki zjechane do
zera, i tłoczki wysunięte tak bardzo że nie dało się tego
narzędzia nałożyć między palce zacisku a tłoczek - trzeba było
tylko tą środkową częścią narzędzia (ze zdjętą tacką) kręcić i
próbować przeć ręką. Z prawej weszło a w moim lewym zacisku jest
coś skopane.
 
U panie nie zazdraszczam. Zdjęcie talerzyka a założenie tacki też
nieudałoby się? To tylko imadło na stole pozostaje ;)


--
Piter

http://piterpro.private.pl/xnews/

19 Data: Lipiec 17 2017 02:54:39
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

PiteR <email@fauszywy.pl> wrote:

na  ** p.m.s **  Pszemol pisze tak:


Potem zająłem się lewą stroną i tłoczek nie chciał się schować.
W ogóle.

Musi sie schować lekko chyba, że zardzewiał. Nawet jak sprzegło w
srodku jest zepsute to powinien się wkręcić. Oczywiście odpowetrznik
otwarty.

Tłoczek i wnętrze trzeba nasarować dobrze smarem.

Hm... nie bardzo rozumiem dlaczego takie zalecenie?
Tłoczek i wnętrze zalane są płynem hamulcowym, po co smar?
Jeśli chodzi Ci o ułatwienie instalacji to wystarczy zwilżyć
płynem chyba aby uzyskać poślizg..

A co ci szkodzi dać? To pobłogosławiony antykorozyjny smar ATE.
Płyn daje raczej "cierpkoć" uszczelek.



http://www.alfabb.com/bb/forums/attachments/164-168-1991-1995/5120
5d1164865633-164-euro-threadlockers-fluids-grease-info-picture-4.j
pg

Śliczna pasta!
Czy Niemcy nie nauczyli się pipsać na tubach
w kilku językach oprócz szkopskiego? :-)

Niemcy nawet w Anglii mówią po niemiecku ;)



Tak... w tej literaturze w której czytałem o remoncie zacisku
pisano że ta pasta jest zbędna, wystarczy zwilżyć płynem DOT-3/4.
Ciekawe jaka tu jest teoria za tą pastą, wiesz?

Tłoczek jest w płynie i co? koroduje no nie? bo nic nie ma pomiędzy
oringem a harmonijką a ty dalej upierasz się bez smaru :)
Lubisz utrudniać sobie życie.

Tłoczek? Tłoczek świecił jak goły tyłek! Zero korozji. Korozja tylko na
zewnątrz, tam gdzie z klockami kontakt. Korozja kończyła się pod osłoną
przeciw pyłową, ledwie do rowka zaczynała wchodzić.

http://i1.adis.ws/i/washford/121858a?w=637&h=403

Tak, mam takie narzędzie właśnie pożyczone ze sklepu z częściami.
Problem jest niestety taki, że po obu stronach klocki zjechane do
zera, i tłoczki wysunięte tak bardzo że nie dało się tego
narzędzia nałożyć między palce zacisku a tłoczek - trzeba było
tylko tą środkową częścią narzędzia (ze zdjętą tacką) kręcić i
próbować przeć ręką. Z prawej weszło a w moim lewym zacisku jest
coś skopane.
 
U panie nie zazdraszczam. Zdjęcie talerzyka a założenie tacki też
nieudałoby się? To tylko imadło na stole pozostaje ;)

Pozostała ciesielska łapka Pszemola... ale ciężko było, oj ciężko.

20 Data: Lipiec 17 2017 19:08:14
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: PiteR 

na  ** p.m.s **  Pszemol pisze tak:

Tłoczek? Tłoczek świecił jak goły tyłek! Zero korozji.

No to dlaczego cieżko wchodził? Czary? Próbowałeś bez uszczelek?
Na goły metal wkręcić ręką? Może otwór się skrzywił.



Czy jest gdzies w sieci jakiś rysunek poglądowy jak to działa
taki zacisk połączony z ręcznym? Bo to jakaś magia czarna,
engineering from hell :-)

Pewnie jest :)

Jak się popatrzy na to przez dzień na stole to się zrozumie ;)

Ślimak zawsze wypycha tłoczek. Tłoczek nigdy nie cofa się na gwincie za
sprawą sprzęgła. Jak się samowyreguluje i dotknie do oporu to
zaciągając ręczny kulki (jak z łożyska) jadą w górę bieżni i rozpychają
ręczny. Oczywiście płyn też go może docisnąć do oporu.


Tu jest filmik jak naprawiałem ten mechanizm w Passacie B4
ale taki sam jest w B5 i B5.5


https://www.youtube.com/watch?v=xvMuV7zBJUE
https://www.youtube.com/watch?v=hC-w1DD5CqU


--
Piter

http://piterpro.private.pl/xnews/

21 Data: Lipiec 17 2017 19:50:37
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

PiteR <email@fauszywy.pl> wrote:

na  ** p.m.s **  Pszemol pisze tak:

Tłoczek? Tłoczek świecił jak goły tyłek! Zero korozji.

No to dlaczego cieżko wchodził? Czary? Próbowałeś bez uszczelek?
Na goły metal wkręcić ręką? Może otwór się skrzywił.

Tak, pisze o tym obok. Bez uszczelki chodzil gladko. Pewnie trafila sie
ciut grubsza uszczelka i generowala trudnosci. Ale juz wszystko poskładane
do kupy - pacjent przeżył operację! :-)

Czy jest gdzies w sieci jakiś rysunek poglądowy jak to działa
taki zacisk połÄ…czony z ręcznym? Bo to jakaś magia czarna,
engineering from hell :-)

Pewnie jest :)

Jak się popatrzy na to przez dzień na stole to się zrozumie ;)

Ja tego po prostu nie rozebrałem bo nie mam takich szczypiec aby sięgną do
tych c-klipsów głÄ™boko.

Ślimak zawsze wypycha tłoczek. Tłoczek nigdy nie cofa się na gwincie za
sprawą sprzęgła. Jak się samowyreguluje i dotknie do oporu to
zaciągając ręczny kulki (jak z łożyska) jadą w górę bieżni i rozpychają
ręczny. Oczywiście płyn też go może docisnąć do oporu.


Tu jest filmik jak naprawiałem ten mechanizm w Passacie B4
ale taki sam jest w B5 i B5.5


https://www.youtube.com/watch?v=xvMuV7zBJUE
https://www.youtube.com/watch?v=hC-w1DD5CqU


Dzięki! Obejrzę sobie.

22 Data: Lipiec 18 2017 21:29:40
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Mateusz Bogusz 

Ja tego po prostu nie rozebrałem bo nie mam takich szczypiec aby sięgną do
tych c-klipsów głÄ™boko.

To są pierścienie segera - https://www.google.pl/search?q=pierscienie+segera&source=lnms&tbm=isch&sa=X&sqi=2&ved=0ahUKEwjpr4ONyJPVAhWGJ5oKHfz0Av4Q_AUIBigB&biw=1280&bih=684.

Bez takiego narzędzia, też się da. Ale po pierwszym zacisku, szybciutko zakupiłem odpowiednie narzędzie - http://allegro.pl/szczypce-segera-do-zaciskow-hamulcowych-audi-vw-me-i6862493403.html

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

23 Data: Lipiec 18 2017 19:56:44
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

Mateusz Bogusz <mabakay@o2.pl> wrote:

Ja tego po prostu nie rozebrałem bo nie mam takich szczypiec aby sięgną do
tych c-klipsów głÄ™boko.

To są pierścienie segera -
https://www.google.pl/search?q=pierscienie+segera&source=lnms&tbm=isch&sa=X&sqi=2&ved=0ahUKEwjpr4ONyJPVAhWGJ5oKHfz0Av4Q_AUIBigB&biw=1280&bih=684.

Tak, tak, wiem, słyszałem tą głupią nazwę na kilku polskich wideo
instruktażowych. :-) Łatwiej skojarzyć podobieństwo do litery C niż
pamiętać które nazwisko do którego narzędzia. Śrubokręt Philipsa, pierścień
Segera, mostek Graetza i co jeszcze mam pamiętać?? :-)))) Może się przyjmie
na to C-klips?

Bez takiego narzędzia, też się da. Ale po pierwszym zacisku, szybciutko
zakupiłem odpowiednie narzędzie -
http://allegro.pl/szczypce-segera-do-zaciskow-hamulcowych-audi-vw-me-i6862493403.html


Dzięki! Gdzieś mam komplet takich szczypiec - muszę poszukać, ciepnięte są
pewnie gdzieś w szpargałowni jako coś w praktyce nie używanego... Ale z
pewnością nie mają tak długich końcówek jak te z Twojej fotki.

24 Data: Lipiec 19 2017 22:34:18
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Mateusz Bogusz 

Gdzieś mam komplet takich szczypiec - muszę poszukać, ciepnięte są
pewnie gdzieś w szpargałowni jako coś w praktyce nie używanego... Ale z
pewnością nie mają tak długich końcówek jak te z Twojej fotki.

Komplet który masz na 99% będzie miał za krótkie rączki :-)

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

25 Data: Lipiec 19 2017 21:27:58
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

Mateusz Bogusz <mabakay@o2.pl> wrote:

Gdzieś mam komplet takich szczypiec - muszę poszukać, ciepnięte są
pewnie gdzieś w szpargałowni jako coś w praktyce nie używanego... Ale z
pewnością nie mają tak długich końcówek jak te z Twojej fotki.

Komplet który masz na 99% będzie miał za krótkie rączki :-)


Nie da się jakiegoś zooma zrobić? :-))))

26 Data: Lipiec 17 2017 19:58:20
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

PiteR <email@fauszywy.pl> wrote:

Tu jest filmik jak naprawiałem ten mechanizm w Passacie B4
ale taki sam jest w B5 i B5.5


https://www.youtube.com/watch?v=xvMuV7zBJUE
https://www.youtube.com/watch?v=hC-w1DD5CqU

No piękne filmiki! Dzięki :-)

Czy stosujesz specjalną germańską wazelinę przy składaniu tych zacisków czy
tylko płyn hamulcowy używasz do smarowania?

27 Data: Lipiec 17 2017 22:15:31
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: PiteR 

na  ** p.m.s **  Pszemol pisze tak:

https://www.youtube.com/watch?v=xvMuV7zBJUE
https://www.youtube.com/watch?v=hC-w1DD5CqU

No piękne filmiki! Dzięki :-)

Czy stosujesz specjalną germańską wazelinę przy składaniu tych
zacisków czy tylko płyn hamulcowy używasz do smarowania?

Oczywiście, tę z obrazka i nawet chleb smaruję nią :)



Jak się popatrzy na to przez dzień na stole to się zrozumie ;)

Ja tego po prostu nie rozebrałem bo nie mam takich szczypiec aby
sięgną do tych c-klipsów głęboko.


Nigdy tego nie rozbieraj, opanuj pokusę chyba że tył przecieka pod
dzwignią. Trzeba mieć doświadczenie i kupę części. Zestaw naprawczy
może mieć niektóre cześci pasujące a niektóre nie. Początkujący zwykle
kończą kupnem zacisku bo stary ciagle przecieka po naprawie.

--
Piter

http://piterpro.private.pl/xnews/

28 Data: Lipiec 17 2017 21:20:42
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

PiteR <email@fauszywy.pl> wrote:

na  ** p.m.s **  Pszemol pisze tak:

https://www.youtube.com/watch?v=xvMuV7zBJUE
https://www.youtube.com/watch?v=hC-w1DD5CqU

No piękne filmiki! Dzięki :-)

Czy stosujesz specjalną germańską wazelinę przy składaniu tych
zacisków czy tylko płyn hamulcowy używasz do smarowania?

Oczywiście, tę z obrazka i nawet chleb smaruję nią :)

Wazeliniarz! :-P


Jak się popatrzy na to przez dzień na stole to się zrozumie ;)

Ja tego po prostu nie rozebrałem bo nie mam takich szczypiec aby
sięgną do tych c-klipsów głÄ™boko.


Nigdy tego nie rozbieraj, opanuj pokusę chyba że tył przecieka pod
dzwignią. Trzeba mieć doświadczenie i kupę części. Zestaw naprawczy
może mieć niektóre cześci pasujące a niektóre nie. Początkujący zwykle
kończą kupnem zacisku bo stary ciagle przecieka po naprawie.


Trzymam kciuki aby wszystko było dobrze ;-) Dzięki!

29 Data: Lipiec 18 2017 21:26:27
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Mateusz Bogusz 

Początkujący zwykle
kończą kupnem zacisku bo stary ciagle przecieka po naprawie.

LOL! Jak nie wyjdzie regeneracja, to trzeba zanieć do mechanika, a nie kupować cały zacisk :-D

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

30 Data: Lipiec 18 2017 19:56:44
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

Mateusz Bogusz <mabakay@o2.pl> wrote:

Początkujący zwykle
kończą kupnem zacisku bo stary ciagle przecieka po naprawie.

LOL! Jak nie wyjdzie regeneracja, to trzeba zanieć do mechanika, a nie
kupować cały zacisk :-D


A mechanik to zrobi za darmo?

Ĺťeby nie okazało się, że za samą robociznę zapłacisz mu 300zł, tyle co za
nowy zacisk.

31 Data: Lipiec 19 2017 22:30:10
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Mateusz Bogusz 

LOL! Jak nie wyjdzie regeneracja, to trzeba zanieć do mechanika, a nie
kupować cały zacisk :-D


A mechanik to zrobi za darmo?

Ĺťeby nie okazało się, że za samą robociznę zapłacisz mu 300zł, tyle co za
nowy zacisk.

LOL! Bez jaj, za 300zł to mam nowy zacisk. A mechanik jak mu zaniosłem sam zacisk, to z razem z zestawem gumek skasował 60zł po 20 min roboty.

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

32 Data: Lipiec 19 2017 21:00:16
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

Mateusz Bogusz <mabakay@o2.pl> wrote:

LOL! Jak nie wyjdzie regeneracja, to trzeba zanieć do mechanika, a nie
kupować cały zacisk :-D


A mechanik to zrobi za darmo?

Ĺťeby nie okazało się, że za samą robociznę zapłacisz mu 300zł, tyle co za
nowy zacisk.

LOL! Bez jaj, za 300zł to mam nowy zacisk. A mechanik jak mu zaniosłem
sam zacisk, to z razem z zestawem gumek skasował 60zł po 20 min roboty.


Dobrego masz mechanika.

33 Data: Lipiec 18 2017 22:19:51
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: PiteR 

na  ** p.m.s **  Mateusz Bogusz pisze tak:

Początkujący zwykle
kończą kupnem zacisku bo stary ciagle przecieka po naprawie.

LOL! Jak nie wyjdzie regeneracja, to trzeba zanieść do mechanika,
a nie kupować cały zacisk :-D


Co zanieść do mechanika? i może jeszcze liczyć że powie 20zł?
buhahaha

Sam mechanizm kosztuje 65zł na allegro.

Gdzie ty widziałeś mechanika co się bawi w takie drobiazgi?
Chyba jakiś wariat-pasjonat.


--
Piter

http://piterpro.private.pl/xnews/

34 Data: Lipiec 18 2017 21:26:43
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

PiteR <email@fauszywy.pl> wrote:

na  ** p.m.s **  Mateusz Bogusz pisze tak:

Początkujący zwykle
kończą kupnem zacisku bo stary ciagle przecieka po naprawie.

LOL! Jak nie wyjdzie regeneracja, to trzeba zanieć do mechanika,
a nie kupować cały zacisk :-D


Co zanieć do mechanika? i może jeszcze liczyć że powie 20zł?
buhahaha

Sam mechanizm kosztuje 65zł na allegro.

Gdzie ty widziałeś mechanika co się bawi w takie drobiazgi?
Chyba jakiś wariat-pasjonat.



U mnie w lokalnym sklepie $80 bez uchwytu z prowadnicsmi i $96 z uchwytem.
Było o co "walczyć" ;-) Zestaw naprawczy gumek: $9.

35 Data: Lipiec 18 2017 22:40:52
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: PiteR 

na  ** p.m.s **  Pszemol pisze tak:

U mnie w lokalnym sklepie $80 bez uchwytu z prowadnicsmi i $96 z
uchwytem.

Ciekawi mnie producent zacisku. Pamiętasz? Link?

--
Piter

http://piterpro.private.pl/xnews/

36 Data: Lipiec 19 2017 07:25:41
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

PiteR <email@fauszywy.pl> wrote:

na  ** p.m.s **  Pszemol pisze tak:

U mnie w lokalnym sklepie $80 bez uchwytu z prowadnicsmi i $96 z
uchwytem.

Ciekawi mnie producent zacisku. Pamiętasz? Link?


https://www.oreillyauto.com/shop/brake-systems-16456/brake-hydraulics-16513/brake-caliper-12843/2004/volkswagen/passat?fitAttr_10039=Rear

Ale "remanufactured, czyli biora od klientow stare, odnawiaja,czyszcza,
remontuja i sprzedaja - pewnie oryginalne Lukasy.

37 Data: Lipiec 19 2017 22:31:16
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Mateusz Bogusz 

Sam mechanizm kosztuje 65zł na allegro.

O czym Ty piszesz, o zacisku hamulcowym? Bo chyba do roweru za tę cenę :-)

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

38 Data: Lipiec 16 2017 22:16:41
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

"PiteR" <email@fauszywy.pl> wrote in message news:XnsA7B4F0CEBCA4Cdayriderlocalhost.net...

na  ** p.m.s **  Pszemol pisze tak:


Potem zająłem się lewą stroną i tłoczek nie chciał się schować.
W ogóle.

Musi sie schować lekko chyba, że zardzewiał.

No musi, bo inaczej grubych, nowych klocków nie włożyłbym
na miejsce cienkich, zużytych. To oczywista oczywistość panie PiteR.

Nawet jak sprzegło w srodku jest zepsute to powinien
się wkręcić. Oczywiście odpowetrznik otwarty.

Czy jest gdzies w sieci jakiś rysunek poglądowy jak to działa
taki zacisk połączony z ręcznym? Bo to jakaś magia czarna,
engineering from hell :-)

Sądząc po raczej nielekkim obracaniu się tłoka, będę musiał
tam wnet zaglądnąć znowu - przydałaby się jakaś wiedza
w te klocki :-)

Tłoczek i wnętrze trzeba nasarować dobrze smarem.

Hm... nie bardzo rozumiem dlaczego takie zalecenie?
Tłoczek i wnętrze zalane są płynem hamulcowym, po co smar?
Jeśli chodzi Ci o ułatwienie instalacji to wystarczy zwilżyć
płynem chyba aby uzyskać poślizg..

A co ci szkodzi dać? To pobłogosławiony antykorozyjny smar ATE.

No bo akurat takiej niemieckiej pasty oczywiście nie mam.
Do prowadnic używam takiej zielonkawego smaru Permatex:
http://www.autozone.com/brake-and-power-steering-fluid-additives/brake-lube/permatex-ultra-disc-brake-caliper-lube/10772_0_0

Ale nie wiem jak ona reaguje na płyn hamulcowy,...
Na prowadnicach płynu hamulcowego nie ma :-)

Płyn daje raczej "cierpkość" uszczelek.

:-)

Cierpkość? :-))) Fajne słowo...

Generalnie płyn daje poślizg - mokra guma lepiej się ślizgała po tłoczku
zmoczonym płynem hamulcowym niż na sucho. Ale smaru nie dałem.

Swoją drogą czy płyn hamulcowy to coś chemicznie podobnego
do płynu chłodniczego czy bardziej podobny do oleju jakiegoś?
Bo sobie zapaprałem rękawiczki robocze i nie wiem czym je
potraktować: wodą czy jakimś rozcieńczalnikiem :-)

http://www.alfabb.com/bb/forums/attachments/164-168-1991-1995/5120
5d1164865633-164-euro-threadlockers-fluids-grease-info-picture-4.j
pg

Śliczna pasta!
Czy Niemcy nie nauczyli się pipsać na tubach
w kilku językach oprócz szkopskiego? :-)

Niemcy nawet w Anglii mówią po niemiecku ;)

No co za wredne Szkopy! Jakieś mi się ukryte agresje do Niemców
przez tego Passata ujawniają, na wierzch wychodzą :-))))) Ciekawe.

39 Data: Lipiec 17 2017 19:03:55
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: re 



Użytkownik "Pszemol"

....

http://www.alfabb.com/bb/forums/attachments/164-168-1991-1995/51205d1164865633-164-euro-threadlockers-fluids-grease-info-picture-4.jpg

Śliczna pasta!
Czy Niemcy nie nauczyli się pipsać na tubach
w kilku językach oprócz szkopskiego? :-)
-- -
A ile Ty znasz języków ?

40 Data: Lipiec 17 2017 17:15:43
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

re <re@re.invalid> wrote:



Użytkownik "Pszemol"

...
http://www.alfabb.com/bb/forums/attachments/164-168-1991-1995/51205d1164865633-164-euro-threadlockers-fluids-grease-info-picture-4.jpg

Śliczna pasta!
Czy Niemcy nie nauczyli się pipsać na tubach
w kilku językach oprócz szkopskiego? :-)
-- -
A ile Ty znasz języków ?



Ja znam dwa, płynnie: jeden rodzinny a drugi uniwersalny dziś, światowy
język: angielski.

Na produktach polskich często tuba ma napisy po polsku, czesku, węgiersku,
rosyjsku, niemiecku, angielsku, francusku - a Szkopy uznały że będzie tylko
po niemiecku i mają resztę w dupie. Nie dziwota że Gustlik z Marusią ich
nie lubili, kapitan Kloss też nie. ;-)

41 Data: Lipiec 18 2017 01:13:04
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: re 



Użytkownik "Pszemol"

...
http://www.alfabb.com/bb/forums/attachments/164-168-1991-1995/51205d1164865633-164-euro-threadlockers-fluids-grease-info-picture-4.jpg

Śliczna pasta!
Czy Niemcy nie nauczyli się pipsać na tubach
w kilku językach oprócz szkopskiego? :-)
-- -
A ile Ty znasz języków ?

Ja znam dwa, płynnie: jeden rodzinny a drugi uniwersalny dziś, światowy
język: angielski.
-- -
Światowy język http://niusy.pl/@jezykowo.pase.pl/9y9 :-)

42 Data: Lipiec 18 2017 00:59:14
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacis ku hamulcowego
Autor: Pszemol 

re <re@re.invalid> wrote:



Użytkownik "Pszemol"

...
http://www.alfabb.com/bb/forums/attachments/164-168-1991-1995/51205d1164865633-164-euro-threadlockers-fluids-grease-info-picture-4.jpg

Śliczna pasta!
Czy Niemcy nie nauczyli się pipsać na tubach
w kilku językach oprócz szkopskiego? :-)
-- -
A ile Ty znasz języków ?

Ja znam dwa, płynnie: jeden rodzinny a drugi uniwersalny dziś, światowy
język: angielski.
-- -
Światowy język http://niusy.pl/@jezykowo.pase.pl/9y9 :-)



A co Ty pokazałeś?

Nie liczą się puste obszary na mapie tylko to, gdzie się angielskiego
używa.

I czemu tam nie ma na mapie Indii, gdzie po angielsku się dzieci w szkole
uczą wszystkich przedmiotów?

Dawno temu językiem światłych ludzi, ludzi wykształconych oraz językiem
nauki w którym publikowano prace naukowe (de facto językiem
międzynarodowym) była łacina. Potem się to zmieniło... Przed II wojną
światową takim językiem był niemiecki a teraz jest bezdyskusyjnie język
angielski.

Być może zmieni się to jeszcze raz lub pare razy i za 50 lat jezykiem
uniwersalnym (światowym) będzie chinski (nie sądzę, bo Chinczyki jak chcą
zrobić sukces to uczą się angielskiego). Ale na razie takim językiem jest i
długo będzie angielski.

Oprócz nauki masz też rozrywkę: filmy, muzyka. Potem masz turystykę:
gdziekolwiek pojedziesz to masz na lotniskach w hotelach, wypożyczalniach
napisy dodatkowo po angielsku, zwłaszcza jak lokalsi używają innego
alfabetu.

Warto też wspomnieć Internet - po angielsku masz największe zasoby, bez
tego języka jesteś w internecie zwiędła dętka.

To jest de facto język uniwersalny.

43 Data: Lipiec 18 2017 20:36:16
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacis ku hamulcowego
Autor: re 



Użytkownik "Pszemol"

...
http://www.alfabb.com/bb/forums/attachments/164-168-1991-1995/51205d1164865633-164-euro-threadlockers-fluids-grease-info-picture-4.jpg

Śliczna pasta!
Czy Niemcy nie nauczyli się pipsać na tubach
w kilku językach oprócz szkopskiego? :-)
-- -
A ile Ty znasz języków ?

Ja znam dwa, płynnie: jeden rodzinny a drugi uniwersalny dziś, światowy
język: angielski.
-- -
Światowy język http://niusy.pl/@jezykowo.pase.pl/9y9 :-)



A co Ty pokazałeś?

Nie liczą się puste obszary na mapie tylko to, gdzie się angielskiego
używa.

I czemu tam nie ma na mapie Indii, gdzie po angielsku się dzieci w szkole
uczą wszystkich przedmiotów?

Dawno temu językiem światłych ludzi, ludzi wykształconych oraz językiem
nauki w którym publikowano prace naukowe (de facto językiem
międzynarodowym) była łacina. Potem się to zmieniło... Przed II wojną
światową takim językiem był niemiecki a teraz jest bezdyskusyjnie język
angielski. ...
-- -
Tak mówisz bo innego nie znasz

44 Data: Lipiec 18 2017 19:56:43
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacis ku hamulcowego
Autor: Pszemol 

re <re@re.invalid> wrote:



Użytkownik "Pszemol"

...
http://www.alfabb.com/bb/forums/attachments/164-168-1991-1995/51205d1164865633-164-euro-threadlockers-fluids-grease-info-picture-4.jpg

Śliczna pasta!
Czy Niemcy nie nauczyli się pipsać na tubach
w kilku językach oprócz szkopskiego? :-)
-- -
A ile Ty znasz języków ?

Ja znam dwa, płynnie: jeden rodzinny a drugi uniwersalny dziś, światowy
język: angielski.
-- -
Światowy język http://niusy.pl/@jezykowo.pase.pl/9y9 :-)



A co Ty pokazałeś?

Nie liczą się puste obszary na mapie tylko to, gdzie się angielskiego
używa.

I czemu tam nie ma na mapie Indii, gdzie po angielsku się dzieci w szkole
uczą wszystkich przedmiotów?

Dawno temu językiem światłych ludzi, ludzi wykształconych oraz językiem
nauki w którym publikowano prace naukowe (de facto językiem
międzynarodowym) była łacina. Potem się to zmieniło... Przed II wojną
światową takim językiem był niemiecki a teraz jest bezdyskusyjnie język
angielski. ...
-- -
Tak mówisz bo innego nie znasz



Uczyłem się niemieckiego trzy lata na studiach. Ale od tamtego czasu nie
używam, nawet na wycieczce do Austrii wszędzie się dogadasz po angielsku -
a jak trafisz na zadupie to też z głodu nie zginiesz jak w restauracji z
menu wybierzesz Größe Zuppa albo Wienerschnitzel :-)

45 Data: Lipiec 18 2017 22:06:29
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacis ku hamulcowego
Autor: re 



Użytkownik "Pszemol"


Dawno temu językiem światłych ludzi, ludzi wykształconych oraz językiem
nauki w którym publikowano prace naukowe (de facto językiem
międzynarodowym) była łacina. Potem się to zmieniło... Przed II wojną
światową takim językiem był niemiecki a teraz jest bezdyskusyjnie język
angielski. ...
-- -
Tak mówisz bo innego nie znasz



Uczyłem się niemieckiego trzy lata na studiach. Ale od tamtego czasu nie
używam, nawet na wycieczce do Austrii wszędzie się dogadasz po angielsku -
a jak trafisz na zadupie to też z głodu nie zginiesz jak w restauracji z
menu wybierzesz Größe Zuppa albo Wienerschnitzel :-)
-- -
To czemu w Niemczech się nie dogadasz ?

46 Data: Lipiec 18 2017 20:53:00
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacis ku hamulcowego
Autor: Pszemol 

re <re@re.invalid> wrote:



Użytkownik "Pszemol"


Dawno temu językiem światłych ludzi, ludzi wykształconych oraz językiem
nauki w którym publikowano prace naukowe (de facto językiem
międzynarodowym) była łacina. Potem się to zmieniło... Przed II wojną
światową takim językiem był niemiecki a teraz jest bezdyskusyjnie język
angielski. ...
-- -
Tak mówisz bo innego nie znasz



Uczyłem się niemieckiego trzy lata na studiach. Ale od tamtego czasu nie
używam, nawet na wycieczce do Austrii wszędzie się dogadasz po angielsku -
a jak trafisz na zadupie to też z głodu nie zginiesz jak w restauracji z
menu wybierzesz Größe Zuppa albo Wienerschnitzel :-)
-- -
To czemu w Niemczech się nie dogadasz ?



No właśnie dlatego ich Gustlik nie lubiał! :-)

47 Data: Lipiec 16 2017 15:09:38
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

"Marcin "Kenickie" Mydlak" <mojnick@onet.pl> wrote in message news:okga26$nrc$1mx1.internetia.pl...

Robiłem ostatnio to samo. I jakoś wkręcenie tłoczka poszło bez problemu. Za to trafiłem na inny, standardowy u mnie problem pt. brak konkretnego narzędzia. W skutek czego będę musiał jeszcze raz wyrzucić zacisk na stół.

Ja się nawet za te klamry w środku nie zabierałem bo właśnie nie mam
takich długich szczypców do C-klipsów. Wymieniłem z zestawu naprawczego
tylko uszczelkę pod tłok i zewnętrzną osłonę gumową tłoczka, tą charmoszkę.

I znam Twój ból jeśli chodzi o narzędzia - od dawna już nie musiałem
niczego kupować bo do swoich Nissanów, Toyoty, Hondy, Acury miałem
już komplet i nic mnie tam nie mogło zaskoczyć - dopiero zakup tego
Passata pokazał że nie mam narzędzi :-) Musiałem rozdziewiczyć nasadkę
numer 13mm z mojego zestawu, użyć nieparzystych imbusów, w Hondzie
tylko 6 lub 8mm używali a Passat nagle chce 7mm do bolca w przednim
zacisku...

Ale dziś mnie już położył na łopatki tylny zacisk i śrubki od prowadnic.
Honda ma tak zrobioną prowadnicę że wpasowuje się w ucho zacisku,
i sama prowadnica z gumową charmoszką nie obraca się przy zakręcaniu
lub odkręcaniu śruby zacisku - niczego nie trzeba przytrzymywać...
A Passacie nie dość że ta śrubka ma bardzo mikroskopijną główkę 13mm
z której nasadki normalne zlatują, i trzeba płaską grzechotką ją obsłużyć,
to na dodatek samą prowadnicę z łbem 6-kątnym trzeba trzymać drugim
kluczem bo szkopski inżynier nie wpadł na pomysł aby w uchu zacisku
zrobić nacięcie które zapobiegnie obracaniu się prowadnicy...
Jak już Szkop nie jest pomysłowy to przynajmniej od kolegi Japończyka
mógł odgapić i nauczyć się jak sobie ułatwiać obsługę auta...

http://www.youtube.com/watch?v=gwMyQsoQC-s
- to sobie obejrzyj, imo bardzo sensowny manual.

Na moje oko wygląda, że to jest lewy zacisk i nagwintowany
jest prawy gwint. Niedobrze... Czyli coś innego robiłem źle :-(
Doszedłem do 24:25 i tyle mam. Gorzej, że u mnie jakoś ten
tłoczek nie chciał wejść na ten gwintowany czpień...
Mam dokładnie takie samo narzędzie pożyczone jakie pokazuje
w 25:15 ale nie mam tłoczka na tyle schowanego aby to
narzędzie użyć. Dziwne że wszystkie te uszczelki, tłoczek
wciskał na chama bez żadnego smarowania, bez zwilżenia
płynem nawet, mógł przyszczypać/uciąć tą osłonę przeciwpłyłową.

No nic, powalczę jeszcze raz. Dzięki.

Swoją drogą w 28:05 minucie pokazuje takie blaszki jakie znam
z Hondy - w moim Pasku nie ma takich blaszek ani w przednich
ani tylnych zaciskach! Czy te blaszki były zawsze montowane czy
on je sobie jakoś skombinował? Muszę je chyba dokupić!

48 Data: Lipiec 16 2017 23:43:46
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: re 



Użytkownik "Pszemol"

.... Gorzej, że u mnie jakoś ten
tłoczek nie chciał wejść na ten gwintowany czpień...
-- -
Tak czpień :-)))

49 Data: Lipiec 17 2017 00:44:30
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Grzegorz Tomczyk 

W dniu 16.07.2017 o 23:43, re pisze:

Tak czpień :-)))

I "charmoszka" też...

--
Pozdrawiam,
Grzegorz Tomczyk

50 Data: Lipiec 17 2017 01:41:17
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Yogi(n) 


Użytkownik "Grzegorz Tomczyk" <grz.tom@NOSPAM.wp.pl> napisał w wiadomości news:okgq8e$lpf$1news.vectranet.pl...

W dniu 16.07.2017 o 23:43, re pisze:

Tak czpień :-)))

I "charmoszka" też...

Ale brake vs. break wypomniał ;-)

--
Yogi(n)

51 Data: Lipiec 17 2017 02:54:40
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

Yogi\(n\) <yogi_n@kwasorud.pl> wrote:


Użytkownik "Grzegorz Tomczyk" <grz.tom@NOSPAM.wp.pl> napisał w
wiadomości news:okgq8e$lpf$1news.vectranet.pl...
W dniu 16.07.2017 o 23:43, re pisze:

Tak czpień :-)))

I "charmoszka" też...

Ale brake vs. break wypomniał ;-)


:-))))) bo klikam na linka a tam jakieś bzdety o rozrywkach, pinball, itp
Sam się zdziwiłem że Google zgłupło, a potem zauważyłem ten drobiazg :-)

52 Data: Lipiec 19 2017 19:17:37
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Kaczin 

W dniu 17.07.2017 o 01:41, Yogi(n) pisze:


Użytkownik "Grzegorz Tomczyk" <grz.tom@NOSPAM.wp.pl> napisał w wiadomości news:okgq8e$lpf$1news.vectranet.pl...
W dniu 16.07.2017 o 23:43, re pisze:

Tak czpień :-)))

I "charmoszka" też...

Ale brake vs. break wypomniał ;-)


Miał to ostatnio na klasówce :->

--
Kaczin

53 Data: Lipiec 19 2017 18:24:52
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

Kaczin <jaka857@poczta.interia.pl> wrote:

W dniu 17.07.2017 o 01:41, Yogi(n) pisze:

Użytkownik "Grzegorz Tomczyk" <grz.tom@NOSPAM.wp.pl> napisał w
wiadomości news:okgq8e$lpf$1news.vectranet.pl...
W dniu 16.07.2017 o 23:43, re pisze:

Tak czpień :-)))

I "charmoszka" też...

Ale brake vs. break wypomniał ;-)


Miał to ostatnio na klasówce :->


:-)))))) dobre!

54 Data: Lipiec 17 2017 02:54:40
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

Grzegorz Tomczyk <grz.tom@NOSPAM.wp.pl> wrote:

W dniu 16.07.2017 o 23:43, re pisze:

Tak czpień :-)))

I "charmoszka" też...


Wy się Zając śmiejcie :-) Ale mi program na czerwono wężykiem a ja się z
Appla śmiałem że ma skopaną kontrolę pisowni :-))))))

Harmoszka trzpień
Harmoszka trzpień
Harmoszka trzpień
Harmoszka trzpień
Harmoszka trzpień

55 Data: Lipiec 17 2017 01:44:27
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: yabba 

W dniu 2017-07-16 o 18:02, Pszemol pisze:

Robiłem remont tylnego zacisku hamulcowego z lewej strony
w swoim Pasku. Wymieniłem tylko uszczelki dookoła tłoczka.

No i teraz, tłoczek skubaniec, nie chce się za ch*ja pana wkręcić
tam spowrotem na gwintowany sztyft od hamulca ręcznego :-)

Używam narzędzia pożyczonego ze sklepu aby go obracać
przy stosowaniu jednocześnie nacisku ale się skubaniec kręci
ale nie chce wchodzić w cylinderek.

Czy tam jest jakaś tajna sztuczka aby to złożyć spowrotem?
Sam zacisk nie był zdjęty, jest wciąż wiszący na kablu od ręcznego
i przewodzie hamulcowym - tłoczek ze starymi uszczelkami
wypchałem z cylinderka po prostu naciskając nogą pedał
hamulca aż tłoczek sobie wyszedł. A teraz nie umiem go wsadzić :-)

Ktoś umie pomóc zanim odkręcę cały ten zacisk i założę nowy? :-)
Wolałbym tego uniknąć, bo byłaby to duża porażka, he he....

Z jednej strony jest lewy gwint. Zestawy "wciskaczy" mają dwa pokrętła: z prawym i lewym gwintem.


yabba

56 Data: Lipiec 17 2017 07:18:15
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

"yabba" <gkwiatkowski2_remove_it@gmail.com> wrote in message news:okgtov$tpi$1node2.news.atman.pl...

W dniu 2017-07-16 o 18:02, Pszemol pisze:
Robiłem remont tylnego zacisku hamulcowego z lewej strony
w swoim Pasku. Wymieniłem tylko uszczelki dookoła tłoczka.

No i teraz, tłoczek skubaniec, nie chce się za ch*ja pana wkręcić
tam spowrotem na gwintowany sztyft od hamulca ręcznego :-)

Używam narzędzia pożyczonego ze sklepu aby go obracać
przy stosowaniu jednocześnie nacisku ale się skubaniec kręci
ale nie chce wchodzić w cylinderek.

Czy tam jest jakaś tajna sztuczka aby to złożyć spowrotem?
Sam zacisk nie był zdjęty, jest wciąż wiszący na kablu od ręcznego
i przewodzie hamulcowym - tłoczek ze starymi uszczelkami
wypchałem z cylinderka po prostu naciskając nogą pedał
hamulca aż tłoczek sobie wyszedł. A teraz nie umiem go wsadzić :-)

Ktoś umie pomóc zanim odkręcę cały ten zacisk i założę nowy? :-)
Wolałbym tego uniknąć, bo byłaby to duża porażka, he he....

Z jednej strony jest lewy gwint.

W moim Pasku oba gwinty są prawe.

Zestawy "wciskaczy" mają dwa pokrętła: z prawym i lewym gwintem.

Nie wiem co to za narzędzie z lewym gwintem widziałeś...
Dasz linka do jakiegoś obrazka? Czy stronki z nim ze sklepu?

To narzędzie jakie ja mam, to głowica z wymiennymi tarczkami
z 2 bolcami o różnych rozstawach i obraca się za pomocą uchwytu
jak do imadła sztywno z głowicą połączonego - więc jak ręką
kręcisz zgodnie ze wskazówkami zegara to tłoczek wkręcasz
w cylinderek a jak kręcisz ręką przeciewnie do zegara to wykręcasz.
Sztywny nagwintowany bolec z uchwytem po prostu. Kręcić
możesz w obie strony. A na tym gwintowanym bolcu z uchwytem
masz nakrętkę przegwintowaną wewnątrz, która ma sześciokątną
główkę z jednej strony do klucza a wypust/gzymsik do oparcia
na niej takiej płytki półokrągłej opierającej się o palce zacisku.
I wciskanie tłoczka do wnętrza cylinderka uzyskujesz właśnie
obracając kluczem tą nakrętkę, która opierając się płytką o zacisk
może posuwać tym sztywnym bolcem z ręcznym uchwytem tak
aby naciskał na tłoczek i wsuwał go wraz z obrotem nakrętki.

57 Data: Lipiec 17 2017 19:09:01
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: yabba 

W dniu 2017-07-17 o 14:18, Pszemol pisze:

"yabba" <gkwiatkowski2_remove_it@gmail.com> wrote in message news:okgtov$tpi$1node2.news.atman.pl...
W dniu 2017-07-16 o 18:02, Pszemol pisze:
Robiłem remont tylnego zacisku hamulcowego z lewej strony
w swoim Pasku. Wymieniłem tylko uszczelki dookoła tłoczka.

No i teraz, tłoczek skubaniec, nie chce się za ch*ja pana wkręcić
tam spowrotem na gwintowany sztyft od hamulca ręcznego :-)

Używam narzędzia pożyczonego ze sklepu aby go obracać
przy stosowaniu jednocześnie nacisku ale się skubaniec kręci
ale nie chce wchodzić w cylinderek.

Czy tam jest jakaś tajna sztuczka aby to złożyć spowrotem?
Sam zacisk nie był zdjęty, jest wciąż wiszący na kablu od ręcznego
i przewodzie hamulcowym - tłoczek ze starymi uszczelkami
wypchałem z cylinderka po prostu naciskając nogą pedał
hamulca aż tłoczek sobie wyszedł. A teraz nie umiem go wsadzić :-)

Ktoś umie pomóc zanim odkręcę cały ten zacisk i założę nowy? :-)
Wolałbym tego uniknąć, bo byłaby to duża porażka, he he....

Z jednej strony jest lewy gwint.

W moim Pasku oba gwinty są prawe.

Zestawy "wciskaczy" mają dwa pokrętła: z prawym i lewym gwintem.

Nie wiem co to za narzędzie z lewym gwintem widziałeś...
Dasz linka do jakiegoś obrazka? Czy stronki z nim ze sklepu?

To narzędzie jakie ja mam, to głowica z wymiennymi tarczkami
z 2 bolcami o różnych rozstawach i obraca się za pomocą uchwytu
jak do imadła sztywno z głowicą połączonego - więc jak ręką
kręcisz zgodnie ze wskazówkami zegara to tłoczek wkręcasz
w cylinderek a jak kręcisz ręką przeciewnie do zegara to wykręcasz.
Sztywny nagwintowany bolec z uchwytem po prostu. Kręcić
możesz w obie strony. A na tym gwintowanym bolcu z uchwytem
masz nakrętkę przegwintowaną wewnątrz, która ma sześciokątną
główkę z jednej strony do klucza a wypust/gzymsik do oparcia
na niej takiej płytki półokrągłej opierającej się o palce zacisku.
I wciskanie tłoczka do wnętrza cylinderka uzyskujesz właśnie
obracając kluczem tą nakrętkę, która opierając się płytką o zacisk
może posuwać tym sztywnym bolcem z ręcznym uchwytem tak
aby naciskał na tłoczek i wsuwał go wraz z obrotem nakrętki.


http://allegro.pl/zestaw-do-wyciskania-tloczkow-hamulcowych-18-elem-i6842484811.html?utm_source=google&utm_medium=cpc&ev_campaign=plasma-geko


Myślałem, że we wszystkich samochodach z ręcznym tarczowym są dwa różne gwinty. Jak widać VW ma inny patent na to.

yabba

58 Data: Lipiec 17 2017 17:20:20
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

yabba <gkwiatkowski2_remove_it@gmail.com> wrote:

http://allegro.pl/zestaw-do-wyciskania-tloczkow-hamulcowych-18-elem-i6842484811.html?utm_source=google&utm_medium=cpc&ev_campaign=plasma-geko

To musi być Citroen, jak Tomasz pisał. Bo u USA to narzędzie w
wypożyczalniach figuruje wyłÄ…cznie w wersji prawoskrętnej.

Myślałem, że we wszystkich samochodach z ręcznym tarczowym są dwa różne
gwinty. Jak widać VW ma inny patent na to.


Ciekawe... A jakimi samochodami do tej pory się zajmowałeś?

59 Data: Lipiec 17 2017 20:21:42
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: yabba 

W dniu 2017-07-17 o 19:20, Pszemol pisze:

yabba <gkwiatkowski2_remove_it@gmail.com> wrote:
http://allegro.pl/zestaw-do-wyciskania-tloczkow-hamulcowych-18-elem-i6842484811.html?utm_source=google&utm_medium=cpc&ev_campaign=plasma-geko

To musi być Citroen, jak Tomasz pisał. Bo u USA to narzędzie w
wypożyczalniach figuruje wyłÄ…cznie w wersji prawoskrętnej.

Myślałem, że we wszystkich samochodach z ręcznym tarczowym są dwa różne
gwinty. Jak widać VW ma inny patent na to.


Ciekawe... A jakimi samochodami do tej pory się zajmowałeś?


Fiat i Citroen/Peugeot. Czytałem jednak, że wszystko opiera się na tej samej konstrukcji i zasada cofania tłoczków jest zawsze taka sama.


yabba

60 Data: Lipiec 17 2017 19:50:38
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

yabba <gkwiatkowski2_remove_it@gmail.com> wrote:

W dniu 2017-07-17 o 19:20, Pszemol pisze:
yabba <gkwiatkowski2_remove_it@gmail.com> wrote:
http://allegro.pl/zestaw-do-wyciskania-tloczkow-hamulcowych-18-elem-i6842484811.html?utm_source=google&utm_medium=cpc&ev_campaign=plasma-geko

To musi być Citroen, jak Tomasz pisał. Bo u USA to narzędzie w
wypożyczalniach figuruje wyłÄ…cznie w wersji prawoskrętnej.

Myślałem, że we wszystkich samochodach z ręcznym tarczowym są dwa różne
gwinty. Jak widać VW ma inny patent na to.


Ciekawe... A jakimi samochodami do tej pory się zajmowałeś?


Fiat i Citroen/Peugeot. Czytałem jednak, że wszystko opiera się na tej
samej konstrukcji i zasada cofania tłoczków jest zawsze taka sama.


No to się nauczyliśmy czegoś nowego!
Ĺťe VW Szkopy zrobiły coś cwańszego, cwele jedne!

61 Data: Lipiec 17 2017 23:43:18
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: yabba 

W dniu 2017-07-17 o 21:50, Pszemol pisze:

yabba <gkwiatkowski2_remove_it@gmail.com> wrote:
W dniu 2017-07-17 o 19:20, Pszemol pisze:
yabba <gkwiatkowski2_remove_it@gmail.com> wrote:
http://allegro.pl/zestaw-do-wyciskania-tloczkow-hamulcowych-18-elem-i6842484811.html?utm_source=google&utm_medium=cpc&ev_campaign=plasma-geko

To musi być Citroen, jak Tomasz pisał. Bo u USA to narzędzie w
wypożyczalniach figuruje wyłÄ…cznie w wersji prawoskrętnej.

Myślałem, że we wszystkich samochodach z ręcznym tarczowym są dwa różne
gwinty. Jak widać VW ma inny patent na to.


Ciekawe... A jakimi samochodami do tej pory się zajmowałeś?


Fiat i Citroen/Peugeot. Czytałem jednak, że wszystko opiera się na tej
samej konstrukcji i zasada cofania tłoczków jest zawsze taka sama.


No to się nauczyliśmy czegoś nowego!
Ĺťe VW Szkopy zrobiły coś cwańszego, cwele jedne!


Może nie tyle VW zrobił, ale zamówił sprytne rozwiązanie w Boschu (który robi układy hamulcowe do dużej ilości marek). Ja w Stilo mam chyba też zaciski Boscha, ale tłoczki wkręca się raz lewo, raz prawo.


yabba

62 Data: Lipiec 17 2017 21:53:59
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

yabba <gkwiatkowski2_remove_it@gmail.com> wrote:

W dniu 2017-07-17 o 21:50, Pszemol pisze:
yabba <gkwiatkowski2_remove_it@gmail.com> wrote:
W dniu 2017-07-17 o 19:20, Pszemol pisze:
yabba <gkwiatkowski2_remove_it@gmail.com> wrote:
http://allegro.pl/zestaw-do-wyciskania-tloczkow-hamulcowych-18-elem-i6842484811.html?utm_source=google&utm_medium=cpc&ev_campaign=plasma-geko

To musi być Citroen, jak Tomasz pisał. Bo u USA to narzędzie w
wypożyczalniach figuruje wyłÄ…cznie w wersji prawoskrętnej.

Myślałem, że we wszystkich samochodach z ręcznym tarczowym są dwa różne
gwinty. Jak widać VW ma inny patent na to.


Ciekawe... A jakimi samochodami do tej pory się zajmowałeś?


Fiat i Citroen/Peugeot. Czytałem jednak, że wszystko opiera się na tej
samej konstrukcji i zasada cofania tłoczków jest zawsze taka sama.


No to się nauczyliśmy czegoś nowego!
Ĺťe VW Szkopy zrobiły coś cwańszego, cwele jedne!


Może nie tyle VW zrobił, ale zamówił sprytne rozwiązanie w Boschu (który
robi układy hamulcowe do dużej ilości marek). Ja w Stilo mam chyba też
zaciski Boscha, ale tłoczki wkręca się raz lewo, raz prawo.

A marka LUCAS jest własnością Boscha?

Czy to była figura retoryczna ? :-)

63 Data: Lipiec 18 2017 10:10:40
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: yabba 

W dniu 2017-07-17 o 23:53, Pszemol pisze:

yabba <gkwiatkowski2_remove_it@gmail.com> wrote:
W dniu 2017-07-17 o 21:50, Pszemol pisze:
yabba <gkwiatkowski2_remove_it@gmail.com> wrote:
W dniu 2017-07-17 o 19:20, Pszemol pisze:
yabba <gkwiatkowski2_remove_it@gmail.com> wrote:
http://allegro.pl/zestaw-do-wyciskania-tloczkow-hamulcowych-18-elem-i6842484811.html?utm_source=google&utm_medium=cpc&ev_campaign=plasma-geko

To musi być Citroen, jak Tomasz pisał. Bo u USA to narzędzie w
wypożyczalniach figuruje wyłÄ…cznie w wersji prawoskrętnej.

Myślałem, że we wszystkich samochodach z ręcznym tarczowym są dwa różne
gwinty. Jak widać VW ma inny patent na to.


Ciekawe... A jakimi samochodami do tej pory się zajmowałeś?


Fiat i Citroen/Peugeot. Czytałem jednak, że wszystko opiera się na tej
samej konstrukcji i zasada cofania tłoczków jest zawsze taka sama.


No to się nauczyliśmy czegoś nowego!
Ĺťe VW Szkopy zrobiły coś cwańszego, cwele jedne!


Może nie tyle VW zrobił, ale zamówił sprytne rozwiązanie w Boschu (który
robi układy hamulcowe do dużej ilości marek). Ja w Stilo mam chyba też
zaciski Boscha, ale tłoczki wkręca się raz lewo, raz prawo.

A marka LUCAS jest własnością Boscha?

Czy to była figura retoryczna ? :-)


Figura retoryczna.


yabba

64 Data: Lipiec 18 2017 18:34:26
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Marek 

On Mon, 17 Jul 2017 19:50:38 -0000 (UTC), Pszemol <Pszemol@PolBox.com> wrote:

Ĺťe VW Szkopy zrobiły coś cwańszego, cwele jedne!

Przygadał kocioł garnkowi :)

--
Marek

65 Data: Lipiec 18 2017 17:37:53
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

Marek <fake@fakeemail.com> wrote:

On Mon, 17 Jul 2017 19:50:38 -0000 (UTC), Pszemol
<Pszemol@PolBox.com> wrote:
Ĺťe VW Szkopy zrobiły coś cwańszego, cwele jedne!

Przygadał kocioł garnkowi :)


Obraziłeś się? Jako Szkop nazwany cwelem czy jako nasz ziomalowy cwel
nazwany Szkopem? ;-)

66 Data: Lipiec 18 2017 01:10:50
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Tomasz Pyra 

Dnia Mon, 17 Jul 2017 19:09:01 +0200, yabba napisał(a):

http://allegro.pl/zestaw-do-wyciskania-tloczkow-hamulcowych-18-elem-i6842484811.html?utm_source=google&utm_medium=cpc&ev_campaign=plasma-geko


Myślałem, że we wszystkich samochodach z ręcznym tarczowym są dwa różne
gwinty. Jak widać VW ma inny patent na to.

No nie w każdym, bo np. w Hondzie sprawdziłem i oba prawe.
Ale trochę tych aut już rozbiłem i w jakimś na pewno używałem lewej
końcówki, to gdzieś tak jest że są różne.
Internet na szybko mówi o jakiś Citroenach i Mondeo III.

67 Data: Lipiec 17 2017 19:13:48
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: PiteR 

na  ** p.m.s **  Pszemol pisze tak:

W moim Pasku oba gwinty są prawe.

Zestawy "wciskaczy" mają dwa pokrętła: z prawym i lewym gwintem.

Nie wiem co to za narzędzie z lewym gwintem widziałeś...
Dasz linka do jakiegoś obrazka? Czy stronki z nim ze sklepu

Bo Helmuty się wycwaniły i dały symetryczny rozpieracz kulkowy i wtedy
gwint nie ma znaczenia.

--
Piter

http://piterpro.private.pl/xnews/

68 Data: Lipiec 17 2017 19:50:38
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

PiteR <email@fauszywy.pl> wrote:

na  ** p.m.s **  Pszemol pisze tak:

W moim Pasku oba gwinty są prawe.

Zestawy "wciskaczy" mają dwa pokrętła: z prawym i lewym gwintem.

Nie wiem co to za narzędzie z lewym gwintem widziałeś...
Dasz linka do jakiegoś obrazka? Czy stronki z nim ze sklepu

Bo Helmuty się wycwaniły i dały symetryczny rozpieracz kulkowy i wtedy
gwint nie ma znaczenia.


Chcesz powiedzieć, ze mam się cieszyć że to VW bo inaczej jeszcze z lewymi
gwintami musiałbym walczyć? :-)))

Poszczuję Rudego od Gustlika na tych Helmutów! :-)

69 Data: Lipiec 17 2017 09:44:00
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: J.F. 

Użytkownik "Pszemol"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:okg2e9$j4h$1@dont-email.me...

Robiłem remont tylnego zacisku hamulcowego z lewej strony
w swoim Pasku. Wymieniłem tylko uszczelki dookoła tłoczka.

No widzisz - i dlatego serwis zanika.
Sam nie zrobisz, a fachowiec wezmie tyle, ze stare auto na zlom lepiej oddac.

A skoro nikt nie serwisuje, to po co czesci robic :)

No i teraz, tłoczek skubaniec, nie chce się za ch*ja pana wkręcić
tam spowrotem na gwintowany sztyft od hamulca ręcznego :-)
Używam narzędzia pożyczonego ze sklepu aby go obracać
przy stosowaniu jednocześnie nacisku ale się skubaniec kręci
ale nie chce wchodzić w cylinderek.

Nie znam tego rozwiazania z gwintem ... ale samo wsadzenie tloczka do uszczelki nie jest takie proste.
Moze na tym etapie masz problem ?
Tzn proste, ale jednym zajmuje 10s, a innym jak widac godzine :-)

J.

70 Data: Lipiec 17 2017 11:20:13
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> wrote:

Użytkownik "Pszemol"  napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:okg2e9$j4h$1@dont-email.me...
Robiłem remont tylnego zacisku hamulcowego z lewej strony
w swoim Pasku. Wymieniłem tylko uszczelki dookoła tłoczka.

No widzisz - i dlatego serwis zanika.
Sam nie zrobisz, a fachowiec wezmie tyle, ze stare auto na zlom lepiej
oddac.

A skoro nikt nie serwisuje, to po co czesci robic :)

Ależ części do tego Passata jest od zatrzęsienia w USA. W mojej okolicy
duże sieci sklepów z częściami do wszystkich marek i modeli: Autozone,
Pepboys, NAPA, O'Reilly, Advanced Parts - i pewnie jeszcze pominąłem ze
dwa. Widać, że jest zapotrzebowanie, widać, ze ludzie serwisują: czy to
sami czy zlecając mechanikowi.

Ciężko sobie wyobrazić aby ktoś uznał: hamulce muszą mieć wymienione zużyte
klocki za $30? E... kupię sobie nowe auto a to poślę na złom :-)

No i teraz, tłoczek skubaniec, nie chce się za ch*ja pana wkręcić
tam spowrotem na gwintowany sztyft od hamulca ręcznego :-)
Używam narzędzia pożyczonego ze sklepu aby go obracać
przy stosowaniu jednocześnie nacisku ale się skubaniec kręci
ale nie chce wchodzić w cylinderek.

Nie znam tego rozwiazania z gwintem ... ale samo wsadzenie tloczka do
uszczelki nie jest takie proste.
Moze na tym etapie masz problem ?
Tzn proste, ale jednym zajmuje 10s, a innym jak widac godzine :-)

Faktem jest, że bez uszczelki wkręcał się ładnie...

Rowek pod uszczelkę w cylinderku wycięty jest chyba niesymetrycznie:
uszczelka z cylinderka wystawała ciut z rowka, wyczuwalnie gołym palcem,
tylko od strony wnętrza cylindra, krawędź zewnętrzna była na równi ze
ścianą cylinderka, równo schowana w rowku. Bardzo precyzyjne, ciasne
pasowanie ale właśnie przewidziane ułatwienie wsadzenie tłoczka. Być może
to ciasne pasowanie uszczelki ciężko było pokonać i tłoczek nie chciał się
zbyt chętnie wkręcać.

71 Data: Lipiec 18 2017 21:30:15
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Mateusz Bogusz 

Robiłem remont tylnego zacisku hamulcowego

Regeneracje, nie remont.

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

72 Data: Lipiec 18 2017 19:57:40
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

Mateusz Bogusz <mabakay@o2.pl> wrote:

Robiłem remont tylnego zacisku hamulcowego

Regeneracje, nie remont.

Demontaż i potem re-montaż :-)

73 Data: Lipiec 19 2017 22:33:39
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Mateusz Bogusz 

Robiłem remont tylnego zacisku hamulcowego
Regeneracje, nie remont.
Demontaż i potem re-montaż:-)

A pomalowałeś na czerwono? Dodaje 5KM :-)

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

74 Data: Lipiec 19 2017 21:00:17
Temat: Re: Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego
Autor: Pszemol 

Mateusz Bogusz <mabakay@o2.pl> wrote:

Robiłem remont tylnego zacisku hamulcowego
Regeneracje, nie remont.
Demontaż i potem re-montaż:-)

A pomalowałeś na czerwono? Dodaje 5KM :-)


Miałem taką pokusę oderdzewić i zrobić na błyszcząco ale ją okiełznąłem ;-)

Poległem przy remoncie zacisku hamulcowego



Grupy dyskusyjne