Grupy dyskusyjne   »   ślizgające sprzęgło - robić, nie robić

ślizgające sprzęgło - robić, nie robić




1 Data: Maj 22 2009 12:18:51
Temat: ślizgające sprzęgło - robić, nie robić
Autor: Holden Caulfield 

Od jakiegoś miesiąca kiedy nacisnę mocniej gaz, skaczą obroty, a auto (vw
polo 1.4 '98) nie przyspiesza od razu. Po opisie objawów mechanicy mówią,
że to ślizgające się sprzęgło i wyceniają w okolicach 800 zł. Jako że to
spora kwota w stosunku do aktualnej wartości pojazdu, który i tak zamierzam
sprzedać w tym roku, zastanawiam się czy to naprawiać.
Czy mogę spokojnie z tym jeździć? Czy niezrobienie tego grozi
poważniejszymi uszkodzeniami? Nie jeżdzę dużo, robię ok. 1,5k km
miesięcznie.




2 Data: Maj 22 2009 10:25:29
Temat: Re: ślizgające sprzęgło - robić, nie robić
Autor: Jacek Rudowski 

On 2009-05-22, Holden Caulfield <nospam@nospam.com> wrote:

Od jakiegoś miesiąca kiedy nacisnę mocniej gaz, skaczą obroty, a auto (vw
polo 1.4 '98) nie przyspiesza od razu. Po opisie objawów mechanicy mówią,
że to ślizgające się sprzęgło i wyceniają w okolicach 800 zł. Jako że to
spora kwota w stosunku do aktualnej wartości pojazdu, który i tak zamierzam
sprzedać w tym roku, zastanawiam się czy to naprawiać.
Czy mogę spokojnie z tym jeździć? Czy niezrobienie tego grozi
poważniejszymi uszkodzeniami? Nie jeżdzę dużo, robię ok. 1,5k km
miesięcznie.

Pewnie, ze mozesz jezdzic spokojnie...  az do czasu, az przestanie jechac :)
Co do powazniejszych uszkodzen... no to zalezy od tego, w jakim momencie
przestanie Ci jechac samochod :)

A powazniej - nie dziaduj, tylko napraw to sprzeglo...

--
Jacek "AMI" Rudowski

3 Data: Maj 22 2009 12:38:50
Temat: Re: ślizgające sprzęgło - robić, nie robić
Autor: J.F. 

Użytkownik "Holden Caulfield" <nospam@nospam.com> napisał w
wiadomości news:5lndx0vjesks.kbjapjup33ta$.dlg40tude.net...

Od jakiegoś miesiąca kiedy nacisnę mocniej gaz, skaczą obroty, a
auto (vw
polo 1.4 '98) nie przyspiesza od razu. Po opisie objawów
mechanicy mówią,
że to ślizgające się sprzęgło i wyceniają w okolicach 800 zł.
Jako że to
spora kwota w stosunku do aktualnej wartości pojazdu, który i tak
zamierzam
sprzedać w tym roku, zastanawiam się czy to naprawiać.
Czy mogę spokojnie z tym jeździć? Czy niezrobienie tego grozi
poważniejszymi uszkodzeniami?

Tylko tym ze z gieldy nie wyjedzie :-)

Albo zrob, albo sprzedaj czym predzej  z uwaga "sprzeglo do
wymiany".

J.

4 Data: Maj 22 2009 12:50:43
Temat: Re: ślizgające sprzęgło - robić, nie robić
Autor: Grejon 

Holden Caulfield pisze:

Od jakiegoś miesiąca kiedy nacisnę mocniej gaz, skaczą obroty, a auto (vw
polo 1.4 '98) nie przyspiesza od razu. Po opisie objawów mechanicy mówią,
że to ślizgające się sprzęgło i wyceniają w okolicach 800 zł. Jako że to
spora kwota w stosunku do aktualnej wartości pojazdu, który i tak zamierzam
sprzedać w tym roku, zastanawiam się czy to naprawiać.
Czy mogę spokojnie z tym jeździć? Czy niezrobienie tego grozi
poważniejszymi uszkodzeniami? Nie jeżdzę dużo, robię ok. 1,5k km
miesięcznie.

Robić, chyba, że poruszasz się jakimiś wiejskimi drogami o małym natężeniu ruchu.

--
Grzegorz Jońca    GG: 7366919    JID:grejon@jabber.aster.pl
Mazda 6 2.0 zaolejona Kombi
PMS+PJS*+pM-W+P+:+X++L+B+M+Z++TW-CB++ASB+

5 Data: Maj 22 2009 12:53:14
Temat: Re: ślizgające sprzęgło - robić, nie robić
Autor: CeSaR 

Czy mogę spokojnie z tym jeździć? Czy niezrobienie tego grozi
poważniejszymi uszkodzeniami? Nie jeżdzę dużo, robię ok. 1,5k km
miesięcznie.

Możesz spokojnie jeździć. Aż się popsuje :-)
A znając złośliwość rzeczy martwych popsuje się w najmniej odpowiednim momencie:
- na jakimś fajnym podjeździe
- w jakimś fajnym korku, gdzie będziesz go ciągle używał.
A swoją drogą te 8 stówek za wymianę w Polówce z 98 roku to nie jakoś dużo trochę?

C

6 Data: Maj 22 2009 13:47:04
Temat: Re: ślizgające sprzęgło - robić, nie robić
Autor: Holden Caulfield 

Dnia Fri, 22 May 2009 12:53:14 +0200, CeSaR napisał(a):

A swoją drogą te 8 stówek za wymianę w Polówce z 98 roku to nie jakoś dużo
trochę?

No właśnie. Pytałem w trzech warsztatach i w każdym padała podobna kwota.

7 Data: Maj 22 2009 14:10:19
Temat: Re: ślizgające sprzęgło - robić, nie robić
Autor: MAD 


Użytkownik "Holden Caulfield" <nospam@nospam.com> napisał w wiadomości
news:tc6stl0uc9qb.5ddl8lz3yx4e$.dlg40tude.net...

No właśnie. Pytałem w trzech warsztatach i w każdym padała podobna kwota.

Dość dużo. Ja miałem passata '95 z silikiem 2,0 benzyna i był podobny objaw.
Też auto na sprzedaż więc nie chciałem robic. Niestety z początkowych
delikatnych poślizgów na 4 i 5 biegu
na początku tylko na zimnym silniku (później się przestawało ślizgać), lecz
problem narastał.
Po 2-3 tygodniach pod górkę już był problem nawet na 3 biegu. Chcąc nie
chcąc trzeba było wymienić.
koszt 350 za zestaw tarcza+docisk+łożysko=350PLN, robota 150PLN. Przy okazji
zbiegło sie w czasie
z końcem żywota klocków haulcowych więc też je od razu wymieniłem. Koszt
70PLN.

Tydzień po wymianie auto sprzedałem.
Pozdrawiam

8 Data: Maj 22 2009 14:12:59
Temat: Re: ślizgające sprzęgło - robić, nie robić
Autor: MAD 


Tydzień po wymianie auto sprzedałem.
Pozdrawiam
a swoją drogą to które było w środku wyglądało na oryginał fabryczny - po
220.000 km wysiadło.

9 Data: Maj 22 2009 14:18:44
Temat: Re: ślizgające sprzęgło - robić, nie robić
Autor: Holden Caulfield 

Dnia Fri, 22 May 2009 14:10:19 +0200, MAD napisał(a):

koszt 350 za zestaw tarcza+docisk+łożysko=350PLN, robota 150PLN.

Mi mowią, że to cały dzień pracy i za robotę liczą 350 zł (DC i okolice).

10 Data: Maj 22 2009 14:33:01
Temat: Re: ślizgające sprzęgło - robić, nie robić
Autor: MAD 


Użytkownik "Holden Caulfield" <nospam@nospam.com> napisał w wiadomości
news:7wr5i6cmtwyp$.jyo1mkfw9xht$.dlg40tude.net...

Dnia Fri, 22 May 2009 14:10:19 +0200, MAD napisał(a):

koszt 350 za zestaw tarcza+docisk+łożysko=350PLN, robota 150PLN.

Mi mowią, że to cały dzień pracy i za robotę liczą 350 zł (DC i okolice).

Mi to mechanik zrobił w 4 godziny.

11 Data: Maj 22 2009 15:54:20
Temat: Re: ślizgające sprzęgło - robić, nie robić
Autor: Maciek 

Użytkownik "Holden Caulfield"

koszt 350 za zestaw tarcza+docisk+łożysko=350PLN, robota 150PLN.

Mi mowią, że to cały dzień pracy i za robotę liczą 350 zł (DC i okolice).

A skrzyni nie trzeba ruszyć w Twoim przypadku? Bo to by tłumaczyło koszt robocizny.

M.



__________ Informacja programu ESET NOD32 Antivirus, wersja bazy sygnatur wirusów 4097 (20090522) __________

Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET NOD32 Antivirus.

http://www.eset.pl lub http://www.eset.com

12 Data: Maj 22 2009 16:12:28
Temat: Re: ślizgające sprzęgło - robić, nie robić
Autor: Holden Caulfield 

Dnia Fri, 22 May 2009 15:54:20 +0200, Maciek napisał(a):

A skrzyni nie trzeba ruszyć w Twoim przypadku? Bo to by tłumaczyło koszt
robocizny.

Twierdzą, że trzeba.

13 Data: Maj 23 2009 00:05:30
Temat: Re: ślizgające sprzęgło - robić, nie robić
Autor: Lukasz W. 


A skrzyni nie trzeba ruszyć w Twoim przypadku? Bo to by tłumaczyło koszt
robocizny.

Twierdzą, że trzeba.

u mamy w Golfie III wymiana tarczy sprzegła kosztowała coś ponad 500zł (moze 550 ??)
skrzynię trzeba było wymontować
trochę było jezdzone na delikatnie się slizgającym i widziałem tarcze po wyciagnieciu - zaczeło piłować w pewnym miejscu metalowy element tak wiec dłuższa jazda na slisgającym się sprzegle skutowałaby awarią (unieruchomieniem)


L.W.

14 Data: Maj 22 2009 19:56:27
Temat: Re: ślizgające sprzęgło - robić, nie robić
Autor: Dominik 

CeSaR pisze:

A swoją drogą te 8 stówek za wymianę w Polówce z 98 roku to nie jakoś dużo trochę?

W mojej Cordobie (1,8 z 1995) (max 5k km rocznie) wymieniłem sprzęgło za   200zł (nowe sprzęgło) + 100 robota = 300 PLN i jeździ jak ta lala.
Znajomy mechanik w Żelechowie k. Garwolina jakby co ;)

--
Dominik
Octavia/Cordoba
Ech ta słabość do kobiet ...

15 Data: Maj 22 2009 13:50:58
Temat: Re: ślizgające sprzęgło - robić, nie robić
Autor: GK 

Holden Caulfield pisze:

Od jakiegoś miesiąca kiedy nacisnę mocniej gaz, skaczą obroty, a auto (vw
polo 1.4 '98) nie przyspiesza od razu. Po opisie objawów mechanicy mówią,
że to ślizgające się sprzęgło i wyceniają w okolicach 800 zł. Jako że to
spora kwota w stosunku do aktualnej wartości pojazdu, który i tak zamierzam
sprzedać w tym roku, zastanawiam się czy to naprawiać.
Czy mogę spokojnie z tym jeździć? Czy niezrobienie tego grozi
poważniejszymi uszkodzeniami? Nie jeżdzę dużo, robię ok. 1,5k km
miesięcznie.

Ja wymieniłem właśnie w swoim autku, koszty sprzęgło kompletne LUK 320 zł, robocizna 350 zł (za sprzęgło + sprężyny na przodzie).
Autko: Ford Sierra. Razem 670 zł, wartość auta wg ogłoszeń 500-1500 zł :)
Też mi się ślizgało, okazało się, że ciągnęło na nitach, tak była tarcza zjechana :|
Pozdrawiam,
Grzegorz

16 Data: Maj 22 2009 15:14:39
Temat: Re: ślizgające sprzęgło - robić, nie robić
Autor: Jakub Witkowski 

Holden Caulfield pisze:

Od jakiegoś miesiąca kiedy nacisnę mocniej gaz, skaczą obroty, a auto (vw
polo 1.4 '98) nie przyspiesza od razu. Po opisie objawów mechanicy mówią,
że to ślizgające się sprzęgło i wyceniają w okolicach 800 zł.

Pewnie sprzęgło, ale... nie wiem, czy w polo'98 sprzęgło się
jakoś reguluje mechanicznie? Jeśli nie, to koniec tematu.
Ale jeśli tak, to jest jeszcze pewna szansa, że to tylko
zła regulacja. Np. gdy ja kupiłem samochód to się delikatnie
ślizgało. Byłem pewien, że będzie wymiana. Ale popusciłem nieco
linkę, i jeździ bez problemu do dziś - już 5 lat :)

--
Jakub Witkowski    |  Prezentowane opinie mogą być niepoważne,
    z domeny        |  nieprawdziwe, lub nie odpowiadać w części
gts /kropka/ pl    |  lub całości poglądom ich Autora.

ślizgające sprzęgło - robić, nie robić