thalia 2002 , stuki i kłótnia :(
| 1 | Data: Grudzien 14 2006 20:36:13 |
| Temat: thalia 2002 , stuki i kłótnia :( | |
| Autor: | Witam wszystkich i na wstępie przepraszam za pytania ale niestety 2 |
Data: Grudzien 14 2006 21:41:07 | Temat: Re: thalia 2002 , stuki i kłótnia :( | Autor: Relifex | rodziny się nie wybiera... 3 |
Data: Grudzien 14 2006 20:55:17 | Temat: Re: thalia 2002 , stuki i kłótnia :( | Autor: |
rodziny się nie wybiera... gdyby Pan mechanik nie powiedzial ze wymiana drazka byla zupelnie bez sensu to nie bylo by proplemu a tak narazilismy na zupelnie zbedne koszta 4 |
Data: Grudzien 14 2006 22:52:02 | Temat: Re: thalia 2002 , stuki i kłótnia :( | Autor: Relifex | rodziny się nie wybiera... gdyby Pan mechanik nie powiedzial ze wymiana drazka byla zupelnie bez no tak, ale koszta sa minimalne a drazki jednak nowe, ciesz sie bo moglo byc tak ze wyminieliby sworznie a lekko postukiwalby drazki. Nie napisales nic o przebiegu, generalnie dobre drazki nie maja luzow nawet na polskich drogach po 80-100 tys. km Sworznie padaja w podobnym przebiegu tzn. maja luzy ale nie sa zupelnie wybite. 5 |
Data: Grudzien 15 2006 00:26:55 | Temat: Re: thalia 2002 , stuki i kłótnia :( | Autor: Blyskacz | napisales nic o przebiegu, generalnie dobre drazki nie maja luzow nawet na polskich drogach po 80-100 tys.a jak sie je regularnie smaruje to wytrzymuja nawet sporo wiecej... pozdrawiam Blyskacz 6 |
Data: Grudzien 14 2006 22:29:47 | Temat: Re: thalia 2002 , stuki i kłótnia :( | Autor: yos | napisał(a): A jak Wy sadzicie, czy po ogledzinach mozna az tak sie pomylic i Skoro lekarze mogą się czasem mylić, to mechanik tym bardziej. Choć oczywiście powinno się to zdarzać jak najrzadziej i zwykle - w przeciwieństwie do lekarzy - można na którymś etapie naprawić swój błąd. Ten drugi mechanik był o tyle mądrzejszy, że podczas wymiany mógł sobie wszystko rozkręcić i naocznie sprawdzić zużycie. Ten pierwszy pewnie jedną ręką szarpał koło, a drugą po omacku próbował coś wyczuć. Zdarza się błędna diagnoza. Zresztą nie wiemy, czy też ten drugi też trochę nie naciągnął, bo akurat zalegały mu na półce sworznie do Thalii. I jeszcze pytanie - dlaczego ten drugi mechanik nie skontaktował się z twoim ojcem i nie ustalił zakresu koniecznych prac? To mechanik, czy tylko monter-wymieniacz? -- yos 7 |
Data: Grudzien 15 2006 07:41:14 | Temat: Re: thalia 2002 , stuki i kłótnia :( | Autor: Alti |
ktorym na nieszczescie pracuje w recepcji). Tam mechanik po ogledzinach ich nie wymienic, ale zdecydowanie stwierdzil ze przyczyna na 100% nie Zawsze jest tak że padaja końcówki drążka a nie drążki. Zapewne wasz mechanik powiedział ojczulkowi że ma kupić końcówki (na nich jest taki sworzeń który się wyrabia) a nie całe drążki (zwykłe kawałki pręta z gwintami = nie ma się co zepsuc). W niektórych autach jest tak że końcówka jest na samym drążku i sprzedaje się tylko całość. Ale jeżeli do thalii dało się kupić końcówki to znaczy że drążki zostały wymienione niepotrzebnie. Wojtek 8 |
Data: Grudzien 15 2006 08:27:07 | Temat: Re: thalia 2002 , stuki i kłótnia :( | Autor: Adam Koźbiał |
|