Mam pytanie. Pewnie nie jeden z Was mial problem z ogrzewaniem w swoim
punciaku. Ja wlasnie taki mam. Moj punciak rozgrzewa mi sie dopiero po
jakiejs godzinie i to tez nie do konca. Caly czas jest jakis chlodnawy.
Mysle moze e to termostat ale wole sie dopytac bo nie stety nie jestem dobry
w te klocki.
Dzieki za kazda pomoc
Mikos
2
Data: Luty 07 2007 16:08:24
Temat: Re: fiat punto MK1 ogrzewanie
Autor: Berger
Lukasz Centka napisał(a):
Mam pytanie. Pewnie nie jeden z Was mial problem z ogrzewaniem w swoim punciaku. Ja wlasnie taki mam. Moj punciak rozgrzewa mi sie dopiero po jakiejs godzinie i to tez nie do konca. Caly czas jest jakis chlodnawy. Mysle moze e to termostat ale wole sie dopytac bo nie stety nie jestem dobry w te klocki.
Dzieki za kazda pomoc
Mikos
Ja tak miałem jak nie zaglądałem przez rok do zbiorniczka z płynem chłodzącym. Zimą miałem tam pusto i dopiero jak nalałem to zrobił się upał............o przepraszam upał to w punto niemożliwe ale ciepło było. Sprawdź poziom płynu może to to.
Pozdr.
3
Data: Luty 09 2007 23:18:41
Temat: Re: fiat punto MK1 ogrzewanie
Autor: ici
Mysle moze e to termostat ale wole sie dopytac bo nie stety nie jestem
dobry w te klocki.
Wystarczy spojrzeć na temperaturę sinika.
Jak niska po kilku km, to termostat na 90%
..
Inny sposób to przysłonięcie częściowe chłodnicy np kawałkiem tektury.
Jak pomoże, to termostat.
kiedyś sie tak"dogrzewałem" do czasu wymiany termostatu.
Wkłada się tekturę na 60-70% chłodnicy od strony atrapy.
Trzeba tylko wtedy mocno pilnować temperatury, żeby nie zatrzeć silnika.